Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Szafraniec stracił wąsy

Szafraniec stracił wąsy

 

Trener szczypiornistów Zagłębia Lubin Jerzy Szafraniec po zdobyciu przez swoich podopiecznych pierwszego w historii klubu mistrzostwa Polski musiał pozbyć się wąsów. Taki był bowiem warunek zakładu, jaki szkoleniowiec zawarł ze swoimi zawodnikami.

Sobotni mecz oglądał nadkomplet kibiców. Wśród widzów był nawet Czesław Michniewicz, trener futbolistów Zagłębia. Fani stali wszędzie, gdzie tylko było można, a pod koniec dogrywki i w trakcie rzutów karnych nawet tam, gdzie nie wolno wchodzić, czyli na placu gry.

– Piłkarze nożni Zagłębia przychodzą na nasze mecze, jeżeli tylko czas im pozwala. Nawet na bankiecie po sobotnim meczu rozmawialiśmy o takim spotkaniu towarzyskim. Może oni z nami w ręczną nie zagrają, ale w nożną czemu nie – powiedział Szafraniec.

Szkoleniowiec mistrzów Polski zaraz po meczu, jeszcze w szatni, musiał pozwolić się ogolić, choć wąsy nosił od 30 lat. Przyznał, że był taki zakład.

– W trakcie sezonu pojawiły się takie deklaracje, drugi trener Darek Bobrek zapowiedział, że rzuci palenie i już drugi dzień się trzyma. Ja powiedziałem, że zgolę wąsy Kapitan ogolił mnie na sucho, ale nie żałuję, choć przestałem się golić po maturze – stwierdził trener. (PAP)