Dużo emocji dostarczyły kibicom weekendowe zmagania w Lidze Centralnej Mężczyzn. Wszystkie drużyny, które zwyciężyły swoje spotkania rzuciły co najmniej trzydzieści bramek. Z wygranych cieszyli się pięciokrotnie gospodarze, a goście wygrywali tylko dwa razy.
Po emocjonującym pojedynku beniaminków rozgrywek trzy punkty do ligowej tabeli dopisali uczniowie kieleckiego SMS-u, w dobrym stylu pokonując rewelacyjnie spisujących się szczypiornistów Juranda Ciechanów. Kielczanie już od pierwszych minut meczu objęli prowadzenie, które utrzymywali przez całe spotkanie. Podopieczni Radosława Wasiaka grali skutecznie i rywale ani przez moment nie stanowili dla nich zagrożenia.
Bardzo ciekawie było także w Szczecinie, gdzie miejscowa Sandra Spa Pogoń podejmowała KPR Padwę Zamość. Goście w ciągu siedmiu minut rzucili aż sześć bramek! Szczecinianie próbowali odrabiać straty i w dwunastej minucie przegrywali już tylko jednym trafieniem, ale po dwudziestej minucie znów nastąpił długi przestój, podczas którego stracili pięć goli. Drużyna z województwa lubelskiego schodziła na przerwę zachowując bezpieczny dystans sześciu bramek (30′, 11:17). Druga połowa to koncertowa gra obu drużyn, jednak to przyjezdni okazali się lepsi w wyścigu po zwycięstwo.
Zawodnicy Handball Stali Mielec pewnie pokonali szczypiornistów MKS-u Wieluń i dopisali kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. Goście prowadzili od samego początku do końca meczu. Wyrównane starcie odbyło się w Żukowie, gdzie KPR Autoinwest zagrał z MKS Nielbą Wągrowiec. Obie drużyny bardzo mocno walczyły o zwycięstwo, a kibice zgromadzeni w hali mogli cieszyć się z dobrej gry gospodarzy. Świetne zawody rozegrał Grzegorz Dorsz, trafiając do bramki rywali aż dziewięciokrotnie. MKS Olimpia Medex Piekary Śląskie zmierzył się na własnym parkiecie z Budimex Stalą Gorzów. Miejscowi od początku narzucili swój rytm gry i szybko zbudowali przewagę. Gorąco zrobiło się pod koniec spotkania, kiedy to goście zbliżyli się na dwie bramki (55′, 28:26), jednak to szczypiorniści z Piekar Śląskich utrzymali nerwy na wodzy i wygrali mecz różnicą trzech trafień.
Po trzydzieści bramek rzucili zawodnicy Siódemki Miedź Huras Legnica i Śląska Wrocław, którzy zwyciężyli w swoich meczach. Wrocławianie dzięki kolejnemu zwycięstwu umocnili się na pozycji lidera tabeli, pokonując AKPR AZS AWF Białą Podlaska. Świetne zawody rozegrał Konrad Cegłowski, autor dziewięciu trafień. Wyrównane i emocjonujące spotkanie odbyło się w Legnicy pomiędzy miejscową Siódemką Miedź a Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź. Obie ekipy walczyły bramka za bramkę i żadna z drużyn nie mogła osiągnąć większej różnicy bramkowej niż jedno trafienie. Dopiero w drugiej odsłonie meczu gospodarze zdołali odskoczyć na cztery gole (44′, 22:18). Na cztery minuty przed końcem meczu goście wyrównali wynik (56′, 26:26), ale kolejne trzy bramki zapisali na swoim koncie gospodarze (59′, 29:26). Spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z Legnicy.
Poniżej wyniki wszystkich meczów 5. kolejki Ligi Centralnej Mężczyzn








