Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Wielkopolski szczypiorniak

Wielkopolski szczypiorniak

 

Kończy się sezon pierwszoligowych piłkarzy ręcznych. Na tym szczeblu Wielkopolska ma czterech przedstawicieli. Dwa zespoły mają się czym pochwalić, dwa pozostałe, niestety nie. Wydaje się więc, że marze-nie prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Ręcznej, Ewy Bąk, o powrocie jednego klubu z regionu do elity, na razie się nie spełni. W kończącym się sezonie, najlepiej zaprezentowała się Nielba Wągrowiec – informuje „Przegląd Sportowy”.

Na jedną kolejkę przed zakończeniem rozgrywek zajmuje drugą pozycję. Zespół kontynuuje długoletnie tradycje Wągrowca w szczypiorniaku. W Nielbie wychowało się wielu przyszłych reprezentantów Polski. Obecnie najbliższy pójścia w ich ślady jest Dawid Przysiek Wyborowy strzelec od kilku sezonów jest postrachem bramkarzy i jego forma strzelecka w dużym stopniu przyczyniła się do wysokiej lokaty Nielby.

Pozytywnie zaskoczył także inny zespół z niewielkiego miasta. Wolsztyniak Wolsztyn typowany wcześniej do grona zespołów walczących o utrzymanie, niespodziewanie zakończy rozgrywki na 4. miejscu. – Prezentowaliśmy przez cały sezon równą formę i to był nasz największy atut – podsumował trener wolsztynian, Walenty Winokurow. Nie myśleliśmy o awansie, więc ta lokata nas satysfakcjonuje – dodał.

Tyle o plusach wielkopolskiego szczypiorniaka. Udanego sezonu nie miała ani Sparta Oborniki, ani Grunwald Poznań. Obomiczanie po zajęciu ostatniej pozycji spadną do drugiej ligi. Po wycofaniu się sponsora, drużyna grała na miarę swoich możliwości, ale nie wystarczyło to do uratowania ligowego bytu. Inaczej wygląda sytuacja z Grunwaldem.

Przed sezonem kierownictwo klubu optymistycznie zapowiadało, że wojskowi przygotowani są do szturmu na Ekstraklasę. Prognozy te nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Zabrakło formy sportowej i przygotowania organizacyjnego. W trakcie rewanżowej rundy rozstano się z trenerem Markiem Werle, którego obowiązki przejął Stanisław Wrześniewski. Z obecną kadrą trudno wróżyć Grunwaldowi progres w kolejnych sezonach. Mówi się o wzmocnieniach, ponoć część graczy ze zdegradowanej Sparty Oborniki ma zasilić wojskowy klub w Poznaniu.