Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Rozpad Łącznościowca

Rozpad Łącznościowca

 

Siódme miejsce w ekstraklasie piłkarek ręcznych i rozpad zespołu. Tak się stało w sobotę z żeńską drużyną Łącznościowca Poczta Polska Szczecin, która po ostatnim gwizdku sędziego w meczu z MKS Jelenia Góra praktycznie przestała istnieć – pisze „Kurier Szczeciński”.

Większość podstawowych zawodniczek zespołu oraz trener Grzegorz Gościński (asystent selekcjonera reprezentacji kobiet) już złożyli pisma informujące o odejściu z Łącznościowca.

– Po meczu, na którym byli prezesi, nawet nikt z działaczy nie pofatygował się, żeby podziękować dziewczynom za, bądź co bądź, parę sezonów gry w zespole – żali się Gościński.

Drużyna we własnym gronie zorganizowała sobie pożegnalny wieczór. Do nowych rozgrywek większość zawodniczek będzie przygotowywać się w Trójmieście.

Do AZS AWFiS Gdańsk na dwa następne sezony odchodzą: rozgrywająca Olena Naumienko, bramkarka Partycja Mikszto i skrzydłowa reprezentacji Polski Joanna Sawicka. Natomiast ekipę beniaminka ekstraklasy Łączpol Gdynia wzmocnią: trener Gościński, rozgrywające: Kamila Całużyńska (także reprezentantka kraju) i Monika Andrzejewska, podstawowa bramkarka Sołomija Szywierska oraz kołowa Anna Szot.

Bardzo możliwe, że do Gdańska przejdzie także kolejna rozgrywająca Łącznościowca Sylwia Piontke. Pozostałe zawodniczki klubu także szukają sobie nowych pracodawców.

Zdaniem trenera Gościńskiego, drużyna w bieżących rozgrywkach zajęłaby znacznie wyższe miejsce niż siódme, gdyby nie kłopoty finansowe i brak atmosfery.

Powodem rozpadu drużyny jest fatalna sytuacja finansowa klubu – trwająca zresztą od kilku lat. Zadłużenie wobec zawodniczek oraz wobec miasta za dzierżawę hotelu, który miał być podstawowym źródłem utrzymania klubu, przekroczyło milion złotych. Za takie pieniądze można zbudować dwuletni budżet klubu.

Prawdopodobnie Łącznościowiec zostanie postawiony w stan upadłości, a w to miejsce powstanie nowy klub piłki ręcznej w Szczecinie. Dziś trudno wyrokować, w której klasie rozgrywkowej zagra w przyszłym sezonie.

Nie lepiej przedstawia się sytuacja męskiej sekcji tego klubu.  W przedostatniej kolejce o mistrzostwo I ligi Łącznościowiec, który już wcześniej został zdegradowany przegrał 25:36 przed własną publicznością z AZS Zielona Góra.

– Chyba nie pojedziemy na spotkanie Wolsztyniakiem Wolsztyn. Kasa klubowa jest pusta i nie wiem czy zawodnicy zgodzą się partycypować w kosztach. Decyzję podejmie rada drużyny – powiedział po sobotnim meczu na łamach lokalnej prasy trener Łącznościowca, Rafał Biały.