13 listopada 2023

LCM: Podsumowanie 8. Kolejki Ligi Centralnej Mężczyzn

Po przerwie reprezentacyjnej wróciły wielko emocje związane z Ligą Centralną Mężczyzn! Większość meczów 8. serii gier było bardzo wyrównanych. Dwa z nich zakończyły się remisem i o zwycięstwie musiały decydować rzuty karne.

Jako pierwsi do walki stanęli uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Kielc, którzy na własnym terenie podejmowali ostatnich w ligowej tabeli MKS Wieluń. Początek meczu był wyrównany, jednak to kielczanie zdołali odskoczyć rywalom na kilka bramek i utrzymywali przewagę. Pierwsza część meczu zakończyła się z dwubramkową przewagą gospodarzy. Po zmianie stron kielczanie udowodnili, że są drużyną lepszą i zasługują na trzypunktowe zwycięstwo. Dzięki tej wygranej kielecki SMS wskoczył na drugą pozycję w ligowej tabeli! Najwięcej bramek dla gospodarzy zdobył Kacper Aksamit – 7. W drużynie z Wielunia Błażej Golański dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

Wielkie emocje przyniósł kibicom zgromadzonym w hali w Gorzowie pojedynek miejscowego Budimexu Stali z KPR-em Autoinwest Żukowo. Początek meczu należał do żukowian, którzy “naskoczyli” na gospodarzy i w czternastej minucie osiągnęli pięć bramek przewagi (14′, 4:9). Zawodnicy z Gorzowa szybko się otrząsnęli i w ciągu kolejnych siedmiu minut odrobili straty (21′, 10:10). Do końca pierwszej połowy i w niemal całej drugiej części meczu toczyła się wyrównana walka po obu stronach boiska. Na kwadrans przed końcem spotkania górą byli goście, ale w samej końcówce lepiej spisywali się gospodarze, którzy odrobili straty, wyszli na prowadzenie i ku uciesze miejscowych kibiców zwyciężyli różnicą dwóch goli. Świetne zawody rozegrał Dawid Pietrzkiewicz z Gorzowa, zdobywca dziewięciu trafień oraz Alan Benkowski z Żukowa, który także zapisał na swoim koncie dziewięć bramek.

W starciu pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec a CKS Jurandem Ciechanów górą byli gospodarze, ale cieszyli się ze zwycięstwa dopiero po rozegraniu serii rzutów karnych. Początek meczu należał do gości z Ciechanowa (8′, 2:5), ale gospodarze szybko wrócili na właściwe tory. Kolejne minuty to wyrównana walka bramka za bramkę. Dopiero pod koniec miejscowi wyszli na prowadzenie i do szatni schodzili z trzybramkowym buforem bezpieczeństwa (30′, 14:11). Drugą odsłonę meczu lepiej rozpoczęli zawodnicy z Sosnowca, którzy stopniowo budowali przewagę (42′, 20:15). Goście wyrównali wynik na siedem minut przed końcem meczu i końcówka obfitowała w największe emocje. Żadna z drużyn nie zdołała osiągnąć przewagi i o zwycięstwie decydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się gospodarze.

W hicie kolejki górą lider tabeli! W arcyciekawym pojedynku pomiędzy Sandrą Spa Pogoń Szczecin a Śląskiem Wrocław lepsi okazali się faworyci, którzy ponownie zgarnęli komplet punktów. Początek spotkania był bardzo wyrównany i jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze (6′, 4:3; 13′, 6:5). Nie trwało to jednak długo. W dwudziestej minucie dwie bramki przewagi osiągnęli przyjezdni (20′, 7:9). Kolejne minuty upływały na wyrównanej walce bramka za bramkę, a pierwszą połowę z dwubramkowym buforem bezpieczeństwa zakończyli gospodarze (30′, 16:14). Po zmianie stron ciągle przewagę mieli szczypiorniści ze Szczecina. W końcówce meczu bramkę wrocławian zamurował Marcin Młoczyński, co prowadziło do szybkich kontrataków, w efekcie czego przyjezdni wyszli na prowadzenie (54′, 22:23), którego nie oddali już do końcowego gwizdka. Śląsk Wrocław wygrał różnicą trzech bramek i dopisał kolejne cenne punkty do ligowej tabeli. Najwięcej bramek z drużyny gospodarzy rzucił Patryk Krok, zdobywca dziewięciu trafień.

Studenci z Białej Podlaski podejmowali we własnej hali Siódemkę Miedź Huras Legnicę. W pojedynku sąsiadów w ligowej tabeli górą okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli 32:28. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, najpierw prowadzili goście, a po chwili do głosu doszli miejscowi, którzy odrobili straty i wyszli na prowadzenie. W drugiej odsłonie rywalizacji świetnie radzili sobie zawodnicy AKPR AZS AWF Biała Podlaska, którzy kontrolowali przebieg meczu i ostatecznie zakończyli go z czterobramkową przewagą.

Gorąco było w Łodzi, gdzie miejscowi Grot Blachy Pruszyński Anilana grali z MKS Nielbą Wągrowiec. W pierwszej połowie dominowali goście, którzy grali szybko, skutecznie i już na początku meczu wypracowali sobie kilka bramek przewagi. Gracze Wągrowca utrzymywali dystans do miejscowych i pierwszą połowę zakończyli z trzybramkową zaliczką. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Wągrowczanie dyktowali tempo i wysoko postawili poprzeczkę, do której gospodarze zdołali doskoczyć dopiero na siedem minut przed końcem meczu. Spotkanie zakończyło się remisem w regulaminowym czasie gry, a w konkursie rzutów karnych lepsi okazali się szczypiorniści Nielby Wągrowiec.

W ostatnim, niedzielnym starciu 8. kolejki Ligi Centralnej Mężczyzn KPR Padwa Zamość zagrała z MKS Olimpią MEDEX Piekary Śląskie. Pierwsza połowa rywalizacji okazała się bardzo wyrównana i żadna z drużyn nie mogła osiągnąć przewagi. Obie ekipy rzucały bramki na zmianę. W siedemnastej minucie meczu goście rzucili trzy bramki, na co tym samym odpowiedziała KPR Padwa Zamość i na tablicy wyników ponownie był remis (24′, 13:13). Pierwsza odsłona zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 16:15. Druga połowa to zupełne załamanie Olimpii. Nie potrafili znaleźć sposobu na bardzo twardą obronę Padwy i popełniali mnóstwo własnych. W trzydziestej piątej minucie gospodarze zaliczyli serię 7:1, dzięki której wypracowali osiem bramek przewagi (44′, 26:18). Emocje opadły, a Padwa kontrolowała przebieg meczu do ostatniego gwizdka.

Poniżej komplet wyników 8. kolejki Ligi Centralnej Mężczyzn:

SKLEP KIBICA

KOSZULKI | SZALIKI | CZAPKI | GADŻETY

Pin It on Pinterest