Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Zagłębie i Safo wykonały zadanie

Zagłębie i Safo wykonały zadanie

 

Szczypiornistki Zagłębia Lubin i Safo ICom Lublin wykorzystały atut własnego boiska. W pierwszych meczach play off o miejsca 1-4 w sobotę Zagłębie pokonało 29:27 Piotrcovię Piotrków Trybunalski. Dzień później Safo wygrało 35:30 z Dableksem AZS AWFiS Gdańsk. Wdrużynie lublinianek po ponad rocznej przerwie zagrała Sabina Włodek.

Chociaż w sezonie zasadniczym Zagłębie Lubin dwa razy wygrało z Piotrawią, to w sobotę przez większość spotkania przewagę miały podopieczne Romana Jezierskiego. Nieszczęście przyjezdnych nastąpiło 11 minut przed końcem meczu, gdy sędziowie wyrzucili z boiska Iwonę Niedźwiedź-Cecotkę (czerwona kartka). Zanim kara się skończyła, sędziowie dołożyli dwie minuty za komentowanie ich decyzji przez kierownika zespołu Mirosława Laskowskiego. Zagłębie to wykorzystało i rzutem na taśmę" wygrało pierwszy mecz półfinałowy 29:27. Trzeba dodać, że zespół gospodarzy lepiej wytrzymał mecz kondycyjnie. 

– Nie powinniśmy tak reagować na decyzje arbitrów. Kara dla naszego kierownika była niepotrzebna – tłumaczył Jezierski. Trenerka Zagłębia Bożena Karkut, odetchnęła z ulgą. -Takie zwycięstwo lepiej smakuje, bo mamy ogromne problemy zdrowotne. Do tego kapitalnie broniła Beata Kowalczyk i stąd wzięło się prowadzenie rywalek.

W Lublinie blisko 2-tysięczna widownia przybyła do hali na Globusie obejrzała mecz godnych siebie rywali. Emocjonujące spotkanie toczyło się w szybkim tempie. 10 razy zmieniało się prowadzenie, a tablica aż 13-krotnie wyświetlała wynik remisowy. Na podkreślenie zasługuje skuteczna gra obu reprezentacyjnych bramkarek – Magdaleny Chemicz i Małgorzaty Sadowskiej.

W I połowie lekką przewagę posiadał zespół przyjezdny, który po 10 min prowadził już 6:3. Złożyła się na to dobra gra w obronie i dużo przechwytów, po których gdańszczanki wyprowadzały kontry. W ataku pozycyjnym trudna do zastopowania była Daria Bołtromiuk, a pomagała jej Lucyna Wilamowska. To za jej sprawą AZS zdobył ostatnie pięć goli przed przerwą. Trafienie Doroty Malczewskiej tuż przed upływem 30 minut przesądziło, że ten okres pozostał nierozstrzygnięty. Z ciekawszych wydarzeń warto wymienić bramkę zdobytą – bezpośrednie z autu – (do pustej siatki) autorstwa Ewy Damięckiej.

W 35 min na parkiecie pojawiała się legenda polskiego szczypiorniaka Sabina Włodek. Jej długa absencja spowodowana była ciężką kontuzją i operacją kręgosłupa. Ta utytułowana zawodniczka bramki dla gospodyń nie zdobyła, ale kilka jej zagrań było przedniej klasy.

Od stanu 19:19 inicjatywę zaczęły przejmować lublinianki, które udanie wykorzystywały grę w przewadze. Kontry kończyła Małgorzata Majerek, z dystansu punktowała Katarzyna Duran, a dobre efekty przynosiła taktyka „na dwa koła” w wykonaniu Damięckiej i Moniki Marzec. W efekcie Safo po trzech kwadransach prowadziło 25:20. Gdańszczanki chcąc szybko odrobić straty popełniały coraz więcej błędów. Od tego momentu przewaga lublinianek nie była zagrożona (32:25) i nie zmniejszała się poniżej trzech trafień.   

Wyniki:

Play off (o miejsca 1-4)
Interferie Zagłębie Lubin – Piorcovia Piotrków Tryb. 29:27 (14:15) – stan rywalizacji 1:0 dla Zagłębia
SPR Safo ICom Lublin – Dablex AZS AWFiS Gdańsk 35:30 (15:15) – stan rywalizacji 1:0 dla Safo

o miejsca 5-8:
PR Finepharm Jelenia Góra – Zgoda Ruda Śląska 23:23 (10:12)

o miejsca 9-12:
Sośnica Gliwice – EB Start Elbląg 30:34 (17:17)
AZS AWF Katowice – Ruch Chorzów 24:26 (10:14).