Strona główna | ZPRP | Musimy wiedzieć z kim gramy

Musimy wiedzieć z kim gramy

 

Marcowy termin turnieju o Puchar Śląska powinien zostać zachowany. Przede wszystkim jest to termin, który wyprzedza eliminacje do mistrzostw świata i Europy – uważa Zenon Łakomy, trener kobiecej reprezentacji Polski. Oddajmy głos szkoleniowcami, który porusza wiele tematów, w tym także ten dotyczący czerwcowego dwumeczu w kwalifikacjach do MŚ z Serbią.

Będziemy więcej grali z silnymi rywalami
Terminy IHF wypadające na jesienie też wykorzystamy w kraju. Chcemy grać więcej dla polskich kibiców. Przez zapraszanie dobrych drużyn będziemy mieli rewizyty, z których będziemy korzystać. Jestem przekonany, że po Pucharze Świata i mistrzostwach Europy nasz zespół ma wyższe notowania u lepszych kontrahentów. Najlepszy dowód, że 6. drużyna mistrzostw świata Holandia już nas zaprosiła na październik. Z Rumunią zagramy w rewanżu u nich w kwietniowym turnieju, także z udziałem Macedonii i Słowacji. Reprezentacja na Rumunię będzie podobna, gdyż zawodniczki z II lig zagranicznych nie będą zwalniane w terminach IHF. Dotyczy to Dudy i Kornackiej. Myślę, że dziewczyny, które nas reprezentują, muszą mieć warunki, żeby grać z najlepszymi.

Zadanie obowiązkowe
Drugie miejsce w turnieju było zadaniem obowiązkowym. Mecz z Rumunią do 43 min był dobrym  w naszym wykonaniu. Dotrzymywaliśmy kroku, graliśmy niezłą piłkę. Natomiast zabrakło kondycji. My o tym wiemy. Niektóre zawodniczki, jak Cecotka, grały po kontuzji. Ona po złamaniu kciuka dochodzi do siebie. Widzieliśmy jaka to ambitna zawodniczka. Dziewczyny muszą złapać nawyk innego grania, błyskawicznego przenoszenia piłki z obrony do ataku. Skończyły się czasy, że z obrony można spokojnie przejść do ataku pozycyjnego. Na początku na pewno będą się zdarzały błędy. W poprzednim turnieju niektóre zawodniczki po 7 min prosiły o zmianę. Teraz mogą grać znacznie dłużej. Rzadko się z tym spotykam, ale wszystkie zawodniczki, które tu grały podziękowały mi za to, że zostały powołane m.in. Cecotka

Ocena reprezentantek kraju
Pokazała się Lisewska. Wiem ile ona jeszcze musi pracować, w jakim jest miejscu. Zawsze w mojej karierze było tak, że tych długich ludzi trzeba uczyć, trzeba mieć do nich cierpliwość. Jak to się powiedzie, to mogą zdobywać łatwe bramki, tak jak Bielecki czy Lijewski w męskich handballu.
Bramkarki z Rumunią miały trochę słabszy dzień, ale z Ukrainą już lepiej broniły. To przede wszystkim dotyczy tych które debiutowały w reprezentacji – Mieńko i Kowalczyk.
Wszystkie zawodniczki, które chcą twardo pracować w zespole narodowy mają miejsce. Zaleciłem ostatni wywiad z trenerem Lozano w „Przeglądzie Sportowym” jako lekturę obowiązkową. W nim jest cała mądrość, z którą się identyfikuję, pracy w grupie, w zespołowych grach sportowych.

Fot. ZPRP/ Trenerowi marzy się norweski styl grania

Kierunek hiszpańsko-skandynawski
Te dwie szkoły są podobne. Ta sama szybkość. Hiszpanki mają więcej polotu. Nie miałbym nic przeciwko, gdybyśmy nauczyli się norweskiego stylu grania. Tam jest perfekcyjna technika, gra w tempie, który doprowadza do zawrotu głowy.

Podravka Koprivnica chce Goraj
Marty Goraj nie typowałem do miana najlepszej zawodniczki turnieju o Puchar Śląska. To tym bardziej świadczy o wartości tego wyróżnienia. Dokonali tego szkoleniowcy z zagranicy. Ta dziewczyny robi postępy. Jeżeli dalej będzie nad sobą pracowała to może wywalczyć mocne miejsce w reprezentacji. Nic dziwnego, że interesują się nią wysłannicy zagranicznych klubów. 

Podziękowania dla klubów
Podziękowałem działaczom Piotrcovii, którzy w każdej chwili nas ratowali. Mogę dodać do tego Ruch i Zgodę. Kiedy zdarzały się kontuzje, te kluby natychmiast pozytywnie reagowały. Jedyną zawodniczką, która poprosiła o zwolnienie z gry w kadry jest Edyta Chudzik z AZS AWFiS Gdańsk.

Musimy wiedzieć z kim gramy
W Serbii został wybrany trener kobiecej kadry pracujący dotąd w 4.lidze niemieckiej. Ten kraj ma potencjał zawodniczek na poziomie medalu mistrzostw świata. Kwestią jest czy nowemu szkoleniowcowi uda się przekonać zawodniczki do gry w reprezentacji. Jeśli mu się to uda, to nasze szanse awansu w play off będą bardzo małe. Dunka Anja Andersen, która wprowadziła Serbię do finałów ME, ogrywając Rumunię, została zwolniona. Objęła drużynę Slagelse FH Kopenhaga, w której jest osiem reprezentantek Serbii. Na Bałkanach ludzie są urodzeni do gier zespołów. W piłce ręcznej obowiązuje najbardziej brutalny, w grach zespołowych, system eliminacji do imprez głównych.