Strona główna | ZPRP | Igrzyska Magdeburg 1984

Igrzyska Magdeburg 1984

 

Prezydent RP Lech Kaczyński podpisał nowelizację ustawy o sporcie kwalifikowanym. Zostanie ona rozszerzona o uprawnienia do tzw. renty olimpijskiej, dla tych sportowców, którzy otrzymali co najmniej jeden medal podczas zawodów „Przyjaźń 84”.  W grupie 65 sportowców, której dotyczy sprawa, jest 16 piłkarzy ręcznych, w tym obecny trener kadry Bogdan Wenta

Jest to forma rekompensaty dla tych sportowców, którym ze względów politycznych odebrano szanse wzięcia udziału w najważniejszej dla każdego sportowca imprezie – Igrzyskach Olimpijskich. Jest to po 17 latach od upadku komunizmu akt sprawiedliwości dziejowej. Prawda jest taka, że obecnie część ze sportowców, którzy zdobyli medale podczas zawodów w 1984 roku, znajduje się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Nowelizacja ta dowodzi, że pamiętamy o nich i jesteśmy im wdzięczni za ich sukcesy, które były też sukcesami Polski – powiedział Minister Sportu Tomasz Lipiec.

Do dnia dzisiejszego polscy sportowcy, którzy brali udział w zawodach „Przyjaźń 84” za osiągnięte sukcesy nie mogli pobierać świadczenia pieniężnego. Problem ten dotyczy 65 sportowców, którzy startując w tej "zastępczej olimpiadzie" zdobyli medale. Dzięki nowelizacji otrzymają oni świadczenia w wysokości ok. 2470 złotych miesięcznie. W powyższej sprawie wypowiedziała się również Rada Ministrów popierając w pełni propozycję zmiany ustawy o sporcie kwalifikowanym.

Zawody „Przyjaźń 84” zostały zorganizowane w 1984 roku dla państw socjalistycznych. Były one formą zastępczą dla bojkotowanych Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles. W zawodach brała udział reprezentacja PRL, która ze względu na faktyczne uzależnienie od ZSRR, nie mogła brać udział w Igrzyskach Olimpijskich. Poziom zawodów był zbliżony, a różnił je jedynie krąg krajów zaproszonych do rywalizacji sportowej.

Piłkarze ręczni (8 reprezentacji) swoje zawody mieli w Magdeburgu w NRD (17-21.07). Zwyciężyli gospodarze, wygrywając w finale z ZSRR 18:17. Polacy pokonali w grupie Bułgarię 26:18 i Kubę 34:27, a przegrali z NRD 20:24. –Z Niemcami ze wschodu wygrywaliśmy dotąd wszystkie mecze na wszystkich turniejach a ten najważniejszy przegraliśmy – mówi na łamach kieleckiego wydania Gazety Wyborczej Andrzej Tłuczyński, wtedy kołowy reprezentacji Polski. Drugie miejsce w grupie dawało prawo gry o brązowe medale. – W meczu o trzecie miejsce pokonaliśmy po dogrywce Węgrów. W regulaminowym czasie było 18:18, a skończyło się 22:21. Pamiętam, że szala przechylała się raz na naszą stronę, raz na węgierską. Nikt w żadnym momencie meczu nie był pewny wygranej. Z tej imprezy to spotkanie pamiętam najlepiej. Rzuciłem cztery bramki – opowiada.

To rekompensata za trud. który włożyliśmy, by reprezentować kraj. Wielu z nas dla sportu poświęciło wszystko, a po zakończeniu kariery w wieku 35-36 lat zostało z niczym. Wielu zdrowie przestało dopisywać. Te pieniądze są dla nich świetną sprawą. A dla mnie dziś nie potrzebuję wsparcia finansowego, ale kto wie, co będzie w przyszłości. Teraz traktuję to jako uznanie dla naszych zasług – przekonuje drugi z braci Tłuczyńskich, Zbigniew, który jest szkoleniowcem piłkarzy ręcznych Vive Kielce, a przez dwadzieścia lat grał i był trenerem w Niemczech.

Skład reprezentacji Polski  – Magdeburg’84 „Puchar Przyjaźni” (przy nazwiskach liczba zdobytych bramek):

Andrzej Kącki, Andrzej Mientus, Andrzej Szymczak – Daniel Waszkiewicz (22), Zbigniew Tłuczyński (15). Bogdan Wenta (8), Zbigniew Urbanowicz (2), Zbigniew Plechoć (8), Zbigniew Gawlik (5), Jerzy Garpiel (7), Grzegorz Kosma (8), Marek Pazdur (8), Lesław Dziuba (6), Andrzej Tłuczyński (9), Ryszard Antczak (3), Henryk Mrowiec (1). Trener Zygfryd Kuchta.