Strona główna | ZPRP | AZS AWF Katowice z czerwoną latarnią

AZS AWF Katowice z czerwoną latarnią

 

Na czole tabeli kobiecej ekstraklasy status quo. Swoje mecze wygrały cztery czołowe drużyny. Liderem pozostało Zagłębie Lubin – z przewagą 3 punktów nad Piotrcovią, Safo ICom i Dableksem. Po drugiej stronie klasyfikacji znajduje się AZS AWF Katowice. 

W sobotnich meczach wygrywali faworyci do medalu mistrzostw Polski. SPR Safo ICom Lublin pokonał w Zamościu MKS Finepharm Jelenia Góra 39:31. W derby sportowych uczelni akademiczki z Gdańska musiały się natrudzić, aby wygrać z koleżankami z Katowic 30:28. Ta porażka, przy zwycięstwie Ruchu nad Starem 35:28, na dobre zepchnęła katowiczanki na ostatnie miejsce w klasyfikacji.

Lubinianki urządziły sobie mały festiwal spotkań z Finepharmą. Najpierw wygrały z jeleniogórzankami w 1/8 finału Pucharze Polski w Biłgoraju, by dzień później zagrać z tym samym zespołem o ligowe punkty. W obu przypadkach nie było wątpliwości kto jest najlepszym klubem poprzedniego sezonu.  Przewaga Safo dochodziła nawet do 11 bramek (40 min. 29:18). W końcówce spotkania Finepharm wykorzystał mało zdecydowaną grę w obronie rywalek i zdołał zmniejszyć straty. Warto odnotować bramkę Doroty Malczewskiej z rzutu karnego. Reprezentantka Polski wykonała go z obrotem.

Oto co powiedzieli trenerzy drużyn dla oficjalnej strony lubelskiego klubu:

Ryszard Czyż: "W obu meczach pucharowym i ligowym straciliśmy za dużo bramek. Jest to doskonały materiał szkoleniowy na poprawę gry w defensywie, czego tak naprawdę w mojej dość krótkiej pracy z tą drużyną jeszcze nie ćwiczyliśmy. Trenowaliśmy głównie kontratak i trochę ataku pozycyjnego bo na razie nie chciałem za dużo zmieniać"

Zdzisław Wąs: "W meczu ligowym zaprezentowaliśmy się znacznie lepiej niż w pucharowym. Przegrała młodość z rutyną. To było widać przy tych stratach piłki w ataku, przy kozłowaniu, przy złapaniu na faul. Uważam, ze zagraliśmy bardzo dobry mecz i sądzę, że ten zespół ma bardzo duże perspektywy w tym składzie osobowym w przyszłym roku."

"Każdy mecz w ekstraklasie, jaki rozegramy do końca rundy podstawowej, ma dla nas bardzo duże znaczenie – mówiił Andrzej Drużkowski, trener Startu Elbląg przed wyjazdem do Chorzowa. – Spotkanie z Ruchem można oceniać jako pojedynek z serii za cztery punkty”.

Elblążanki bardzo starannie przygotowały się do tej potyczki. Po serii treningów obejrzały dwa zapisy magnetowidowe z ostatnich meczów chorzowianek. Szczególnie dużo uwagi poświęciły ostatniemu spotkaniu Ruchu ze Zgodą z Rudy Śląskiej, zakończonego remisem 26:26. Jak widać teoria nie przełożyła się na praktykę. Zespół ze Śląska okazał się zdecydowanie lepszy. Dzięki temu mógł zasygnalizować, że będzie walczył o utrzymanie się w gronie najlepszych krajowych drużyn. 

W ostatnich meczach 19.kolejki wyżej notowane kluby Zagłębie Lubin i Piotrcovia pokonały, choć nie bez problemów, zespoły ze środka tabeli – odpowiednio Łącznościowca Szczecin i Zgodę Bielszowice.

Wyniki meczów 19. kolejki ekstraklasy kobiet:

sobota:
SPR Safo ICom Lublin – MKS Finepharm Jelenia Góra 39:31 (21:13)
DABLEX AZS AWFiS Gdańsk – AZS AWF Katowice 30:28 (17:12)
AZS Politechnika Koszalińska – Sośnica Gliwice 29:24 (15:10)
Ruch Chorzów – EB Start Elbląg 35:28 (19:12)

wtorek
Interferie Zagłębie Lubin – Łącznościowiec Szczecin 25:21 (9:9)

środa
Zgoda Ruda Śląska – Piotrcovia Piotrków Tryb. 29:31 (14:12)