Strona główna | ZPRP | Szansa dla dyscypliny

Szansa dla dyscypliny

 

Srebrny medal piłkarzy ręcznych, zdobyty w 20. mistrzostwach świata w Niemczech, spowodował nagły i niesłychanie duży wzrost popularności tej dyscypliny w naszym kraju. Czy znajdzie to przełożenie na dalszy jej rozwój. O tym właśnie rozmawiamy z prezesem – od stycznia 2006 roku – Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzejem Kraśnickim, który wcześniej przez 3 lata był prezesem Polskiej Konfederacji Sportu, a w młodości uprawiał piłkę ręczną (w latach 1965-1967 był reprezentantem Polski juniorów i młodzieżowców) – pisze "Dziennik Polski".

– Jak, z perspektywy już tygodnia, patrzy Pan na występ naszej drużyny narodowej w Niemczech?

– To ogromne przeżycie i ogromna szansa dla polskiej piłki ręcznej. Ale przed nami kolejne wyzwania. W tym tygodniu mam kilka spotkań, które są efektem ostatniego sukcesu. Spotkam się z osobami, które chcą się włączyć w popularyzację piłki ręcznej. Jestem umówiony z ministrem sportu na spotkanie dotyczące kwestii finansowania naszej dyscypliny, zapewnienia dotacji, które odpowiadałyby jej aktualnej pozycji w świecie.

– Na skromne środki finansowe narzeka wiele dyscyplin. Z gier zespołowych piłka ręczna jest chyba w szczególnie trudnej sytuacji. Państwo ją zbytnio nie rozpieszcza…

– Nasze środki są kilkanaście razy mniejsze niż ma piłka nożna, a kilka razy mniejsze od siatkówki. Pieniądze otrzymywane od państwa są przeznaczane na potrzeby reprezentacji, centralne szkolenie młodzieży i dwie szkoły mistrzostwa sportowego. Pieniądze dla terenu i dla ligi pochodzą ze środków pozyskiwanych przez związek. Teraz liczymy na otrzymanie środków dla wszystkich reprezentacji, na kształcenie instruktorów, wspieranie budowy hal sportowych, poprawienie zaplecza medycznego. Marzy się nam też. żeby istniały co najmniej cztery szkoły mistrzostwa sportowego.

– Sponsorem reprezentacji jest firma Hummel, podczas mistrzostw świata umowę ze związkiem podpisał m.in. bwin. Teraz związek szuka nowych sponsorów. Może Pan powiedzieć, jakie firmy wchodzą w grę?

– Mogę jedynie zdradzić, że jest to między innymi firma produkująca niskoprocentowe napoje alkoholowe i firma działająca w dziedzinie ochrony środowiska.

– Wspomniał Pan o kwestii budowy hal. Infrastruktura sportowa to pięta achillesowa naszego sportu. Oglądając mistrzostwa świata w Niemczech mogliśmy tylko pozazdrościć gospodarzom turnieju imponujących obiektów. My poza katowickim Spodkiem" na dobrą sprawę nie mamy czym się pochwalić. Są jakieś przesłanki, by optymistycznie spojrzeć na tę kwestię

– Budują się nowe hale w Łodzi i Gdańsku, które będą mogły pomieścić po około 10 tysięcy widzów. Na spotkaniu z prezydentem Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz dowiedzieliśmy się, że jest przewidziana budowa hali w stolicy o pojemności kilkunastu tysięcy osób. Jest też koncepcja budowy mniejszej hali w Płocku.

– Sukces reprezentacji w Niemczech byłbardzo szeroko odnotowany w mediach. To też przyczyniłó się do wzrostu popularności piłki ręcznej w nszym karju. Jakie są inicjatywy związku w tym względzie?

– Mamy podpisaną umowę z telewizją publiczną na relacje z meczów ligowych, a z Telewizją Polsat zawarliśmy umowę na transmisje wszystkich spotkań reprezentacji kobiet i mężczyzn, która obowiązywać będzie do 2008 roku. Wydajemy miesięcznik Hanball Polska", mamy nową stronę internetową związku, z możliwością monitorowania całej polskiej prasy, która pisze o piłce ręcznej.

– Wielki sport zaczyna się w małych salach szkolnych. W szkołach uczniowie grywają jednak zwykle w siatkówkę, koszykówkę i piłkę nożną. Może teraz nauczyciele wychowania fizycznego częściej będą im proponować grę w szczypiorniaka?

– Jest bardzo dużo do poprawy w kulturze fizycznej w szkołach. Pamiętam, jak dawniej były szkolne kluby sportowe, w których nauczyciele wf. mogli prowadzić dodatkowe zajęcia z najbardziej zdolnymi uczniami. Potem nastąpił czas uczniowskich klubów sportowych, wobec których mam jednak mieszane uczucia. Ja w szkole podstawowej najczęściej grałem właśnie w piłkę ręczną, bo miałem nauczyciela, który się nią zajmował. Wszystko, jak widać, zależy od danego środowiska.

Więcej czytaj w "Dzienniku Polskim"