Strona główna | ZPRP | Medale wręczał Prezydent RP

Medale wręczał Prezydent RP

 

Prezydent Lech Kaczyński, w towarzystwie prezydenta Niemiec Horsta Kohlera, wręczał reprezentantom Polski srebrne medale w trakcie ceremonii zakończenia mistrzostw świata w piłce ręcznej w Kolonii.

Prezydenci obu państw, których zespoły zmierzyły się w finale, wymienili się reprezentacyjnymi szalikami. W czasie dekoracji prezydent Kohler, w uznaniu doskonałej gry w turnieju Karola Bieleckiego, osobiście chciał zawiesić medal na szyi naszego rozgrywającego. Reprezentant Polski wyraźnie dał do zrozumienia, że medal przyjmie tylko od prezydenta Kaczyńskiego. Tak się też stało.

Zawodnicy reprezentacji Polski weszli na parkiet boiska,  stałogdzie odbywała się ceremonia wręczenia medali, w koszulkach z napisem na piersi – brązowy 1982, srebrny 2007, złoty ???

"Niemcy byli lepsi w obronie" – powiedział prezydent Lech Kaczyński, komentując wynik finału mistrzostw świata w piłce ręcznej. „Polacy nie mieli dobrego dnia jeśli chodzi o atak pozycyjny" – dodał Kaczyński. Dodał, że polskim zawodnikom zabrakło też szczęścia w ważnym z psychologicznego punktu widzenia momencie, gdy przewaga Niemców zmalała do jednej bramki. "Bardzo się wtedy denerwowałem" – przyznał.

Przed spotkaniem prezydent mówił, że głęboko wierzy w polskich zawodników. Tłumaczył, że bardzo lubi piłkę ręczną, która była specjalnością jego liceum.

Koehler zapewniał przed meczem, że Niemcy przyjmą ewentualną porażkę ze spokojem, zastrzegając, że wynik jest sprawą otwartą. "Powiedziałem prezydentowi, że Polska już raz wygrała w czasie turnieju z Niemcami. Teraz my musimy wygrać, żeby było sprawiedliwie" – mówił Koehler. Pytany przez dziennikarzy po spotkaniu, czy sprawiedliwości stało się zadość, prezydent Niemiec odparł: "Sprawiedliwość to w sporcie abstrakcyjny termin. Wygrać mogła tylko jedna drużyna. Najważniejsze, że oba zespoły grały wspaniale i fair".

Na ten sam aspekt zwrócił uwagę niemiecki minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schaeuble. "To była bardzo piękna piłka, a gra prowadzona była bardzo fair. To były dwie najlepsze drużyny turnieju. Podczas gry wyczuwało się przyjazną atmosferę między zawodnikami. To najważniejsze" – podkreślił polityk.

Z porażką Polaków pogodził się też wicepremier Ludwik Dorn. "Niemcy byli ciut lepsi i wygrali. To był mecz wyrównanych drużyn, z których jedna była lepsza" – powiedział.