Strona główna | ZPRP | Furtka została otwarta

Furtka została otwarta

 

W tej chwili nie ma się co bać rywali. Z każdym musimy poszukać punktów. Na razie jednak mamy tylko dwa, a czekają nas cztery bardzo trudne mecze w rundzie zasadniczej. Myślenie w tej chwili o kwalifikacjach olimpijskich jest dzieleniem skóry na niedźwiedziu – uważa trener Daniel Waszkiewicz. Z kolei Marcin Lijewski mówi, że polski zespół stać na osiągnięcie półfinału.

Oto co powiedzieli po meczu z Niemcami nasi zawodnicy:

Mateusz Jachlewski:
Nie można narzekać na sędziów. Wiadomo, że gospodarzom sprzyja hala i publiczność. Sędziowie specjalnie nie prowadzili zawodów na korzyść Niemców. Nie było chwil zwątpienia. Cały czas wierzyliśmy, że potrafimy, że damy radę, że ogramy Niemców. Bardzo cieszymy się że mamy już dwa punkty. Mam nadzieję, że będzie ich więcej. To był bardzo ważny mecz, która zapewnia nam otwartą furtkę. Oczywiście, że słyszeliśmy polski doping. Czasami był zagłuszany przez publiczność niemiecką. Cały czas wiedzieliśmy, że nasi kibice są z nami.

Grzegorz Tkaczyk:
To na pewno fajne uczucie wygrać z gospodarzami turnieju. Cały zespół na to zasłużył. Zostawiliśmy serce na boisku. To się opłacało. Parę gwizdków było gospodarskich, ale generalnie nie mam się do czego doczepić. To niezwykle cenne zwycięstwo. Dobra pozycja wyjściowa. Wygrać z Niemcami, u których zarabia się nas co dzień pieniądze, to fajna sprawa. Gdy Niemcy wyszli na prowadzenie 23:21, to był ciężki moment. W żadnym meczu nie można wątpić.

Krzysztof Lijewski:
Gdybyśmy liczyli na wszystko, tylko nie na siebie, to byśmy przegrali. Uwierzyliśmy w to, że jesteśmy mocną drużyna. Mecze wygrywa się twardą, konsekwentną, żelazną obroną. Atak też się zazębiał. Pokazaliśmy charakter. Mimo przeciwnego dopingu 10 tys. ludzi postawiliśmy na swoim. Super Sławek grał w bramce. Czapki z głów przed nim. Sędziowie gwizdali tak jak gwizdali. Już jest po wszystkim. Nie ma się co rozczulać, czy gwizdali dobrze, czy gwizdali źle. Jesteśmy w Niemczech, a nie w Polsce. Teraz co będzie czas pokaże. Jesteśmy trochę zmęczeni, ale do meczu z Francją na pewno podejdziemy w 100 procentach skoncentrowani. To był jeden z ważniejszych meczów w mojej karierze. Mam nadzieję, że nie ostatni w tych mistrzostwach. Już ich trochę się uzbierało.

Bartosz Jurecki:
Mecz był bardzo brutalny, z jednej i drugiej strony. Nikt się nie oszczędzał. Na szczęście nic się stało. Moje kolano też jest całe. I z tego bardzo się cieszę. Chociaż na początku miałem do tego małe wątpliwości. Chwilę porozkoszujmy się tym meczem. Ale zaraz trzeba rozpocząć przygotowania do następnych spotkań.

Marcin Lijewski:
Mamy realne szanse na osiągnięcie półfinału. Było to coś specjalnego z dodatkowym smaczkiem, że pokonaliśmy Niemców na ich terenie. Nie zawsze byliśmy przez nich szanowani i doceniani. Teraz chyba przestaną mieć o nas takie zdanie.

Damian Wleklak:
Trudniej jest wysiedzieć na ławce i obserwować jak koledzy grają. Wówczas stres przychodzi i trzeba go stłumić w sobie, a gdy się wyjdzie na boisko skupić się na grze. Pseudotrenerom i pseudodziałaczom w Polsce powiem, że zrobiliśmy coś czego dawno nie dokonaliśmy. Mogą teraz puścić kciuki za Niemców, które na pewno trzymali.