Strona główna | ZPRP | Korzeniowski: więcej sportu w TVP

Korzeniowski: więcej sportu w TVP

 

Poniedziałkowe wydanie "Gazety Wyborczej" zamieszcza obszerny wywiad z Robertem Korzeniowskim, szefem sportu TVP. 4-krotny mistrz olimpijski zapowiada uruchomienie nowego programu TVP Sport oraz mówi o negocjach dotyczących transmisji ligowych w piłce ręcznej.

Kiedy ruszy TVP Sport?

– Na przełomie października i listopada, dokładną datę poda zarząd. Prace związane ze sprawami programowymi i projektem technologicznym, który zrewolucjonizuje pokazywanie sportu w telewizji, są na ukończeniu. Wstyd się przyznać, ale do tej pory nasza praca opierała się głównie na analogowych taśmach.

Dlaczego uruchomienie TVP Sport trwało tak długo? Wystartujecie właściwie jako ostatnia stacja sportowa, a na rynku jest już tłok.

– Plan był taki, żeby wystarować na mundial, ale nie udało się. To dlatego, że TVP jest spółką skarbu państwa i nie działa jak stacje komercyjne. Decyzje musiały przejść przez wiele szczebli administracji, bo w grę wchodzą pieniądze podatnika. Jeśli rzeczywiście wystartujeny jako ostatni, tydzień czy dwa po wprowadzanym przez ITI Nsporcie, to nie będziemy stać na straconej pozycji. Nie liczy się, kto pierwszy wystartuje, ale jak będzie pokazywać sport.

Jak TVP będzie się chciała wyróżnić na tle innych kanałów sportowych?

– Stawiamy na największe imprezy: MŚ w piłce nożnej, pływaniu, lekkoatletyce, igrzyska. Pokazywanie największych wydarzeń zawsze było marką TVP i to się nie zmieni. Drugim znakiem rozpoznawczym będzie to, że staniemy się partnerem kilku istotnych polskich lig. W TVP Sport będzie liga hokeja na lodzie, kobiecej siatkówki i koszykówki, negocjujemy też prawa do piłki ręcznej i II ligi piłki nożnej.

Ale w polityce zakupów praw do relacji nie widać konsekwencji. TVP pokaże ligę hokeja na lodzie i piłki ręcznej, ale mistrzostw świata w tych dyscyplinach już nie, bo właśnie kupił je Polsat. Przyszłoroczne mistrzostwa Europy z udziałem Polaków też będą w Polsacie

– To wynika z tego, że dopiero teraz, gdy powstaje TVP Sport, zaczynamy być normalnym graczem na rynku. Zasadą w TVP jest bowiem to, że można kupić prawa sportowe tylko wtedy, gdy mamy do nich antenę emisyjną. Dlatego np. nie mogliśmy negocjować ME koszykarzy, bo nie było wiadomo, czy Polacy awansują.

Więcej zobacz w "Gazecie Wyborczej