3 stycznia 2007

Cały grudzień na trybunach

Trudno sobie wyobrazić reprezentację Polski bez Bartosza Jureckiego. Dla narodowych barw w 41 występach zdobył już 133 bramki Zawodnik S.C. Magdeburg przebywa na zgrupowaniu kadry Polski przygotowującej się do mistrzostw świata. Kontuzja kolana na długi czas wyeliminowała go z gry. Na razie nasz podstawowy obrotowy ćwiczy indywidualnie, aby stopniowo zwiększać obciążenia.

Jak samopoczucie po tak poważnej pierwszej kontuzji w karierze?
– Tak to moja pierwsza kontuzja. Miałem naderwane dosyć poważnie więzadła poboczne. Nie życzę tego nikomu. Myślę, że ona jeszcze nie jest tak najgroźniejsza, ale wyklucza zawodnika z gry na prawie dwa miesiące. Chcę zrobić wszystko, aby zagrać na mistrzostwach świata i pomóc tam drużynie.

Przypomnij w jakich okolicznościach doszło do tego urazu?

– To był mecz pokazowy z zespołem 4-ligi. Nikt mnie nie atakował, nikt mnie nie popchnął. Po prostu mokro było na parkiecie i noga mi uciekła.

Czy masz jeszcze uraz psychiczny przed powrotem do gry? Czy też powoli się przezwyciężasz i tylko potrzebujesz czasu?

– Na pewno kolano mam coraz mocniejsze. Wzmacniam mięśnie, aby to wszystko mocno się trzymało. Na razie wszystko zostało w głowie. Ćwiczę jeszcze w stabilizatorze, który na dobre, po konsultacji z lekarzem, odłożę w przyszłym tygodniu. Wszystko po to, aby jak najszybciej psychicznie dojść do siebie. Przy każdym rzucie jeszcze o tym myślę. Z czasem to wszystko odejdzie.

Trudno jest wysiedzieć na ławce czy trybunach, podczas gdy koledzy grają na boisku, a ty nie możesz im pomóc?

– Oczywiście. Tym bardziej, że przez całą karierę nie miałem takiej kontuzji. Cały grudzień przesiedziałem na trybunach. Chłopacy z mojego klubu grali co trzy dni mecz. Jest to niemiłe uczucie. Człowiek chciałby pomóc, a nie może. Mam nadzieję, że więcej coś takiego mi się nie przytrafi.

A jak oceniasz nasze szanse w MŚ?

– Mamy świetny zespół, dobrze się dogadujemy. Parę meczów pokazało, że jak wszystko zagra, to potrafimy wygrać z każdą drużyną. Z drugiej strony popełniamy też błędy, które musimy wyeliminować. Jeżeli udałoby się wygrać wszystkie trzy spotkaniaw grupie, to nasze morale by wzrosło. Potem wszystko byłoby łatwiejsze.

Marek Skorupski

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji