Strona główna | ZPRP | 150 tys. zł za wyjście z grupy

150 tys. zł za wyjście z grupy

 

Taką premię mają obiecaną polscy piłkarze ręczni za awans z grupy wstępnej finałów mistrzostw świata. Resztę nagrody finansowej, gdy ponad to coś ugrają, reguluje rozporządzenie Ministra Sportu. Trener Bogdan Wenta przyznał, że pieniądze nie są dla nich najważniejsze. ?W ogóle o nich nie rozmawiamy. Bo najważniejsze jest, że możemy grać dla Polski. Czymś wspaniałym jest możliwość reprezentowania własnego kraju? – zaznaczył. Dodał, że Polska trochę na wyrost stawiana jest przez gospodarzy w gronie faworytów imprezy.

Szkoleniowiec podczas środowej konferencji wyjaśnił, że polskie realia odbiegają od standardów zachodnich, gdzie np. Francuzi otrzymują 500 euro za dzień zgrupowania. Im opłaca się organizować długie zgrupowania, a my musimy koncentrować się na krótszych obozach
?Doświadczenia z ME w Szwajcarii pokazują, że w takim turnieju zespoły, które coś osiągają w tych imprezach z meczu na mecz, w coraz większym bólu i wysiłku, rosną. Rosną przede wszystkim psychicznie. Tego spodziewam się po grupie naszych chłopaków. Pierwsze dwa mecze musimy wygrać. Nie ma jakkolwiek kalkulacji, z całym szacunkiem dla rywali, ten trzeci mecz w grupie będzie małym finałem. Forma w tym dniu lub psychiczne nastawienie będzie decydujące. Niemcy będą grały przed własną publicznością ? powiedział Wenta.

Szkoleniowiec potwierdził doniesienia niektórych mediów, że trzech zawodników z 19-osobowej kadry zostało przesuniętych do rezerwy. Są to Bartłomieja Jaszka, Mariusz Jurkiewicz i Tomasz Kozłowski. Po trzech pierwszych spotkaniach w ciągu 24 godzin do następnego meczu jest możliwość zmiany dwóch zawodników, a w następnej fazie jeszcze kolejnego z podanej wcześniej 28-osobowej grupy.

?Łapiemy się od kilku lat do imprez rangi mistrzowskiej. Jeździmy na nie z nadziejami i nic z tego nie wychodzi. Powiem więc szeptem, że tym razem chcemy powalczyć o medalowe pozycje, które będą przepustką do igrzysk, a te jak wiadomo są marzeniem każdego sportowca? – powiedział Michał Jurecki. Rozgrywający Vive Kielce powraca już do zdrowia po kontuzji pleców.

Trener Wenta dodał, że byłaby duża niespodzianka jeśli do drugiej fazy awansowałyby (z grup A i B) inne drużyny niż Tunezja, Słowenia, Francja i Islandia. Są to potencjalni rywale Polski w kolejnej rundzie. Każdy zdobyty punkt będzie nas zbliżał do igrzysk. Mistrz świata kwalifikuje się bezpośrednio. Zespoły z miejsc 2-7 będą grały zespoły w trzech turniejach preeliminacyjnych z resztą świata. Z każdego awans uzyskają po dwa zespoły. Mistrz Europy także zagra w Pekinie.

Specjalista od rzutów karnych w polskiej ekipie, Tomasz Tłuczyński z dużą skromności wyjaśnił, że ?na punkcie trzeba być spokojnym. Zauważyć wolne miejsce i po prostu rzucić. Piłka sama wejdzie do bramki?.

Przed finałami MŚ Polacy rozegrają w Hiszpanii turniej gdzie wystąpi m.in. Brazylia. ?Może to nawet lepiej, że będziemy mieli bezpośredni obraz wizualny. Materiał, którym dysponujemy pochodzi z meczów z bardzo słabymi przeciwnikami i trudno powiedzieć czy to jest wszystko czym oni dysponują. Trochę więcej jest informacji o naszym drugim grupowym rywalu – Argentynie. Zespół wygląda lepiej po względem fizycznym niż Brazylia. Wynika to faktu, że więcej zawodników tej reprezentacji występuje w Europie, w lidze hiszpańskiej i włoskiej, bramkarz gra w Niemczech? – uzupełnił Wenta.

Kadrowicze z Hiszpanii bezpośrednio udadzą się do ośrodka sportowego pod Magdeburgiem, gdzie spędzą ostatnie dni dzielące ich od rozpoczęcia (19 stycznia) mistrzostw świata.