30 listopada 2024

D. Michalak: Zrobimy wszystko, żeby wygrać z Portugalią!

“Staramy się o zapomnieć o wyniku z Francją i skupić się wyłącznie na meczu z Portugalią. Podchodzimy do niego z podniesionymi głowami, bo to rywal w naszym zasięgu. Chcemy pokazać walkę i zrobimy wszystko, żeby wygrać!” – mówi skrzydłowa Daria Michalak przed drugim meczem reprezentacji Polski w ramach EHF EURO 2024, w którym Biało-Czerwone zmierzą się z Portugalią. Początek spotkania w sobotę 30 listopada o godz. 15.30.

Reprezentacja Polski kobiet w drugim meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy 2024 zmierzy się z Portugalią, która powróciła na parkiety mistrzostw Europy po 16 latach przerwy i w pierwszej kolejce przegrała z Hiszpanią wynikiem 24:30.

Biorąc pod uwagę czwartkowe porażki reprezentacji Polski z Francją (22:35) oraz Portugalii z Hiszpanią, obie drużyny niedługo po inauguracji EHF EURO 2024 stoją niemal pod ścianą: tylko punkty zdobyte w drugim meczu turnieju pozwolą zachować im szanse na awans do kolejnej rundy bez liczenia bramek i oglądania się na korzystne wyniki u rywalek w trakcie ostatniej kolejki. Porażka, w przypadku remisu Francji z Hiszpanią, może nawet już teraz definitywnie pogrzebać myśli o uczestniczeniu w drugim tygodniu turnieju. Zapowiedź meczu można przeczytać TUTAJ.

Co przed meczem z Portugalią mówią reprezentantki Polski?

Monika Kobylińska, kapitan reprezentacji Polski: W pierwszym meczu Portugalia pokazała, że nie będzie łatwym rywalem, z czego zdawałyśmy sobie sprawę już przed mistrzostwami. Portugalki udowodniły, że są dobrym zespołem i, aby wygrać, będziemy musiały być maksymalnie skoncentrowane i zagrać na wysokim poziomie. Względem meczu z Francją musimy wyeliminować błędy własne w ataku, wtedy nie damy rywalkom tyle szans na kontrataki. Oprócz tego musimy usprawnić powrót do obrony. W samej defensywie miałyśmy dobre momenty, kiedy zmusiłyśmy rywalki do gry w ataku pozycyjnym i pokazałyśmy, że umiemy grać w piłkę ręczną. Nikt nie lubi przegrywać, każda z nas musiała to przeżyć na swój sposób, ale zdajemy sobie sprawę, że dwa decydujące mecze przed nami i na tym się skupiamy. W meczu z Portugalią możemy spodziewać się reprezentacji walczącej i pewnej siebie.

Adrianna Płaczek, bramkarka reprezentacji Polski: Mecz z Francją był dla nas, bramkarek, bardzo trudny, bo większość rzutów rywalki oddawały z czystych pozycji. Od razu po tym spotkaniu oglądałam też część meczu Portugalii z Hiszpanią, bo nie ukrywam, że spośród drużyn w naszej grupie najsłabiej znałam przed mistrzostwami właśnie Portugalię. Oprócz tego, przed meczem odbędziemy jeszcze właściwą analizę rzutów rywalek, żeby jeszcze lepiej poznać ich styl. Już teraz mogę jednak powiedzieć, że nasze kolejne przeciwniczki mają podobny system gry do Hiszpanii, ale dużo rzucają z drugiej linii. Wiodącą postacią w pierwszym ich meczu była właśnie rozgrywająca Rezende (zdobyła osiem bramek – red.). Możemy spodziewać się, że w trudnych momentach to ona będzie brała na siebie odpowiedzialność. Portugalki będą walczyć, tanio skóry nie sprzedadzą, dlatego my musimy przede wszystkim skupić się na nas samych, bo to będzie mecz, w którym wiele będzie zależało od nas.

Daria Michalak, skrzydłowa reprezentacja Polski: Mecz z Francją był dla nas trudną lekcją, która na pewno czegoś nas nauczy. Wiedziałyśmy, że będzie ciężko, ale staramy się o zapomnieć o tym wyniku i skupić się wyłącznie na meczu z Portugalią z podniesionymi głowami. To rywal w naszym zasięgu. Musimy jednak poprawić obronę, zacieśnić środek defensywy. W ataku pracować jeszcze mocniej, żeby wiązać rywalki i stwarzać okazje dla koleżanek. W drugim meczu chcemy pokazać walkę i zrobimy wszystko, żeby wygrać, bo chcemy wyjść z grupy, a do meczu z Hiszpanią przystąpić w dobrych nastrojach.

Aleksandra Olek, obrotowa reprezentacji Polski: Po analizie wideo możemy powiedzieć, że Portugalia to bardzo szybki zespół, który stylem przypomina bardziej Hiszpanię, niż nas. Wydaje mi się, że to my mamy dużo więcej atutów, więc chciałabym widzieć wynik korzystny dla nas. Żeby wygrać, musimy skupić się przede wszystkim na naszej grze. Wiemy, jakie błędy popełniliśmy w meczu z Francją , ale wiemy też, jakie mamy mocne strony, które musimy wykorzystać. Będziemy chciały walczyć jeszcze mocniej niż wcześniej i przeforsować obronę Portugalii. Nie możemy znów pozwolić rywalkom na wyprowadzenie tyłu kontrataków. Będziemy dobrze przygotowane taktycznie, żeby popełnić mniej błędów. Będziemy walczyć, będziemy głodne zwycięstwa i będziemy chciały pokazać ogromne serce do gry. Nie pozwolimy, żeby porażka z Francją podcięła nam skrzydła.

Mecz Polska – Portugalia odbędzie się w sobotę 30 listopada o godz. 15.30. Transmisja na żywo będzie dostępna na kanałach METRO, Eurosport 2 oraz za pośrednictwem platformy streamingowej Max.

Pin It on Pinterest