27 lutego 2025

LM: świetna seria Wisły trwa! Industria Kielce zremisowała z HBC Nantes

13. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych przyniosła nam wielkie emocje! Orlen Wisła Płock najmniejszą możliwą różnicą bramkową wygrała w Bukareszcie, dzięki czemu kontynuuje swoją zwycięską serię! Bardzo ważny punkt w starciu z HBC Nantes wywalczyła za to Industria Kielce, której ambicje z pewnością sięgały jednak zwycięstwa w Hali Legionów.

To był trzeci mecz i trzecie zwycięstwo Orlen Wisły Płock w 2025 roku w Champions League! Po zwycięstwach w Paryżu (31:28) i domowej wygranej nad Füchse Berlin (32:27) przyszedł czas na wyjazdowy triumf w Bukareszcie!

Mecz odbył się w środę i miał niezwykle wyrównany przebieg. Od pierwszej minuty drużyny grały gol za gol, aż pod koniec pierwszego pół godziny Nafciarze zbudowali trzy “oczka” przewagi (12:9). Dinamo bardzo szybko zniwelowało jednak różnicę, efektem czego przy zejściu do szatni był remis (14:14).

Po powrocie do gry lepszy okres zanotowali gospodarze (18:14), ale ambitna Wisła krok po krok po kroku odrabiała straty aż doprowadziła do ponownego remisu (22:22). Szalona końcówka meczu mogła potoczyć się na różne sposoby, ale w ostatnich sekundach decydującą bramkę na wagę zwycięstwa płocczan rzucił Leon Susnja!

Kolejne dwa punkty poprawiły sytuację Nafciarzy w grupowej tabeli. Obecnie Orlen Wisła Płock zajmuje piątą lokatę, której będzie bronić w ostatnim meczu tej fazy rozgrywek: domowym starciu ze Sportingiem Lizbona. Mecz zaplanowano na czwartek 6 marca na godz. 20.45.

Dinamo Bukareszt – Orlen Wisła Płock 26:27 (14:14)

Orlen Wisła Płock: Hallgrimsson, Alilović – Piroch 4, Sroczyk, Stepancić, Serdio 1, Panić, Sunsja 1, Zarabec 1, Fazekas 5, Krajewski 7, Terzić, Dawydzik 3, Mihic 1, Cokan 1, Żytnikow 3.

Znacznie trudniejszą sytuację w tabeli przed meczem z francuskim HBC Nantes miała Industria Kielce. Kielczanie pozostawali poza pierwszą “szóstką” premiowaną awansem i nawet komplet punktów w dwóch kolejnych spotkaniach nie musiał zagwarantować im promocji.

Industria Kielce nie miała jednak innego wyboru, jak skupić się na sobie i spróbować wywalczyć maksymalny dorobek w pozostających starciach. Zadanie nie było proste, bo już na początku środowego meczu rywale wyszli na prowadzenie 4:1, a kilka minut później zrobiło się 8:4. Na szczęście z każdą chwilą w kieleckiej bramce rozkręcał się Bekir Cordalija, którego kolejne interwencje w parze z bramkami Dylana Nahiego sprawiły, że do końca pierwszej połowy gospodarze odwrócili obraz gry i osiągnęli dwa gole przewagi (14:12).

Po powrocie do gry inicjatywa kielczan trwała, a w pewnym momencie ich przewaga sięgnęła nawet pięciu “oczek” (21:16). W ostatnim kwadransie HBC Nantes potrafiło jednak podkręcić tempo i doprowadzić do bramki kontaktowej (24:25). Końcowe minuty zapowiadały się więc pasjonująco. 120 sekund przed końcem meczu Industria Kielce prowadziła 28:26 i wydawało się, że gospodarze mają wygraną w kieszeni. Niestety, niecodzienny splot okoliczności sprawił, że goście zdążyli jeszcze wyrównać wynik (28:28), a w efekcie drużyny podzieliły się punktami.

Środowy wynik nie zamknął kielczanom szans na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Industria Kielce musi jednak w najbliższą środę wygrać w Zagrzebiu (godz. 18.45) oraz liczyć na korzystne wyniki w pozostałych spotkaniach Grupy B.

Industria Kielce – HBC Nantes 28:28 (14:12)

Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Olejniczak 3, Kounkoud 2, Sićko 1, A. Dujshebaev 1, Maqueda 2, Karacić 3, D. Dujshebaev 3, Surgiel, Kaddah 1, Gębala, Karalek 1, Rogulski, Monar 4, Nahi 7.

Pin It on Pinterest