Strona główna | ZPRP | Nasze aspiracje sięgają wyżej

Nasze aspiracje sięgają wyżej

 

– Występ na mistrzostwach świata to duża motywacja. W Serbii zajęłyśmy czwarte miejsce. Nie ukrywamy, że w kolejnym mundialu nasze aspiracje sięgają nieco wyżej – powiedziała Małgorzata Stasiak, MVP reprezentacji Polski w meczu z Ukrainą. 
Małgorzata Stasiak: Bardzo niskie ukłony dla całej drużyny. Naprawdę bardzo ciężko pracowałyśmy przez trzy tygodnie, aby zasłużyć na bilet do Danii. Bardzo się cieszymy, że kolejna impreza odbędzie się z udziałem naszej reprezentacji. Naprawdę ta ciężka praca nie idzie na marne. Dziś każda  z zawodniczek z pola zdobyła bramkę. To świadczy o tym jaką mamy wyrównaną drużynę. To mocno napawa optymizmem. Mamy dużo młodych, utalentowanych dziewczyn, które na dziś są fenomenem naszej reprezentacji i mocno trzeba za nie trzymać kciuki. Bardzo się cieszę, że każda z nas miała okazję wpisać się w ten sukces. 
Występ na mistrzostwach świata to duża motywacja. W Serbii zajęłyśmy czwarte miejsce. Nie ukrywamy, że w kolejnych mistrzostwach świata nasze aspiracje sięgają nieco wyżej. Ale każda z nas teraz potrzebuje chwili odpoczynku, chwili relaksu. Teraz przed nami zasłużone wakacje. Dajcie nam teraz pocieszyć się z tego sukcesu, z awansu.
Przed taką publicznością, która mnie zna bardzo mocno chce mi się grać. Z Gorzowa Wlkp. przyjechało bardzo dużo mojej rodziny. Mam wspaniałe grono fanów. Jeżeli znajdzie się dla mnie miejsce w kadrze na Danię, to liczę, że oni mnie będą tam dopingowali.
Kinga Byzdra: Kolejny raz zakwalifikowałyśmy się na ważną imprezę. Im dłużej będziemy grać z wymagającymi przeciwnikami, to to doświadczenie powinno procentować. Dziś zabrakło w naszym składzie kilka kontuzjowanych zawodniczek, ale naszą siłą jest zespołowość. Nie ma jednej postaci wyróżniającej się. Na każdej pozycji jest odpowiedzialność za wynik. Fajnie mi się grało w Azoty Arenie. Była dobra organizacja. Przyszło wielu kibiców, którzy nas głośni wspierali. 

/ Fot. P. Andrachiewicz Pressfocus

Borys Piotrowski (trener Ukrainy): Po wyniku dokładnie można się zorientować jakie to były zawody. Wypada tylko żałować, że mieliśmy tyle problemów kadrowych i nie ze wszystkimi mogliśmy sobie poradzić. Teraz czas na analizę i wyciągnięcie odpowiednich wniosków.

Wiktoria Borszczenko: Dziękuję rywalkom za dobrą grę i życzę im sukcesów w mistrzostwach świata. O wyniku zadecydowała „długa ławka” i wiele znakomitych zawodniczek w polskim zespole. To jest to czego u nas aktualnie brakuje. 
Kim Rasmussen (trener Polski): Jestem bardzo szczęśliwy,  że udało się nam pokonać Ukrainę. Mamy dużo szacunku do tego rywala. Przez wiele lata Ukraina należała do światowej czołówki. Zagraliśmy dobrze w obronie. Brakuje nam pięciu kluczowych zawodniczek, a mimo to potrafimy wygrywać.
Iwona Niedźwiedź: Byłyśmy świetnie przygotowane taktycznie. Każdą z Ukrainek miałyśmy bardzo dobrze rozpisaną. Wiedziałyśmy czego możemy się spodziewać. Jeżeli były jakieś mankamenty w grze to wynikały one z faktu, że dużo dziewczyn nie miało wcześniej okazji spędzić na boisku tyle minut. To był dla nas ciężki sezon. Przed nami upragnione wakacje.