Strona główna | ZPRP | Nie tracić koncentracji przed rewanżem

Nie tracić koncentracji przed rewanżem

 

Trenerzy reprezentacji Polski i Ukrainy byli po meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. – Jestem dumny z postawy moich podopiecznych, szczególnie w obronie. W Szczecinie będziemy skoncentrowani, chcemy wygrać po raz drugi – podkreślił trener Polek Kim Rasmussen. – Nie składamy broni przed rewanżem – zadeklarował szkoleniowiec rywalek Borys Pietrowski.

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski):

Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa i wypracowanej zaliczki bramkowej. Wykonaliśmy pierwszy krok w kierunku awansu do mistrzostw świata. Dziewczyny rozegrały super mecz w obronie i to był klucz do sukcesu. Nie występowaliśmy w naszym najsilniejszym zestawieniu personalnym, kilka ważnych zawodniczek jest kontuzjowanych, ale tym bardziej jestem dumny z dziewczyn po dzisiejszym zwycięstwie.

Czujemy się usatysfakcjonowani osiągniętym tu wynikiem, ale mamy świadomość, że przed nami jeszcze spotkanie rewanżowe i przystąpimy do niego w pełni skoncentrowani oraz świadomi naszego celu jakim jest awans do finałów mistrzostw świata.

Monika Kobylińska potwierdziła dzisiaj, że ma ogromny talent, ale też było widać, że brakuje jej doświadczenia. Dzisiaj z pewnością zdobyła go wiele, przed nią jeszcze wiele pracy, ale i znakomita przyszłość.  

Co do Klaudii Pielesz to zawsze w nią wierzyłem, tym bardziej jestem szczęśliwy, że zagrała dzisiaj na tak wysokim poziomie. Pracowała na to cała drużyna, ale Klaudia umiała wykończyć te sytuacje.

Borys Pietrowski (trener reprezentacji Ukrainy):

Polska wygrała zasłużenie, popełniliśmy zbyt dużo błędów, zdecydowanie zbyt dużo.

Przygotowując się do tego meczu rozegraliśmy tylko jeden mecz sparingowy przeciw Japonii i było to zdecydowanie za mało… Był to zresztą dla nas jedyny mecz od grudniowych finałów mistrzostw Europy.

W naszej grze widać było dzisiaj przez to brak zrozumienia, zgrania, dokładności. W naszych szeregach zabrakło kilku ważnych zawodniczek, w tym naszej kapitan, dodatkowo niektóre dziewczyny przyjechały na zgrupowanie dopiero na kilka dni przed meczem.

Mimo wszystko nie składamy broni. Przed nami trudna misja jaką jest rewanż w Szczecinie, ale wszystko jest możliwe, większe straty udawało się odrabiać w przeszłości drużynom słabszym niż nasza. Na pewno nie powiedzieliśmy ostatniego słowa.