Strona główna | ZPRP | Z sercem i ambicją

Z sercem i ambicją

 

urnieju Pogoń była od nas lepsza. Nie było to dziełem przypadku, że prowadziła przez większą część spotkania. Rywalki zagrały z sercem i z ambicją. Należą im się brawa. Gdy zawisły nam na szyjach medale mistrzostw Polski, to w nasze szeregi wkradło się totalne rozprężenie – powiedziała rozgrywająca MKS Selgros, Dorota Małek po meczu z Pogonią Baltica Szczecin, którego stawką było trzecie miejsce w turnieju o PGNiG Pucharu Polski Final4.

/ Fot. M. Skorupski

Adrian Struzik (trener Pogoni): Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy te zawody. Jako trener mam ogromną satysfakcję po meczu. Na parkiecie grały zawodniczki z roczników 1994-96.  Tak, grała jeszcze w bramce Sołomija Szywerska, ale kobietom nie można wypominać wieku. Jestem szczęśliwy, że tak grała młodzież. 


Monika Koprowska (Pogoń), MVP
: Cieszymy się z wygranej. Grał młody zespół. Musimy pokazywać na boisku to co potrafimy nawet, gdy mamy naprzeciw tak wymagającą drużynę. 

Dorota Małek (Selgros)
: Gratuluję Pogoni. Dziewczyny zagrały z ogromną ambicją czego nie można powiedzieć o nas. Nie zagraliśmy na swoim normalnym poziomie, który przystoi mistrzowi Polski. Trochę mi smutno, bo to były ostatnie nasze dwa mecze w sezonie. Pogoń była od nas lepsza. Nie było to dziełem przypadku, że prowadziła przez większą część spotkania. Rywalki zagrały z sercem i z ambicją. Należą im się brawa. Gdy zawisły nam na szyjach medale mistrzostw Polski, to w nasze szeregi wkradło się totalne rozprężenie. 

Sabina Włodek (trener Selgrosu)
:  W spotkaniach tego turnieju nie potrafiliśmy wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i możliwości. Niestety po zdobyciu mistrzostwa Polski próbowaliśmy utrzymać się w rytmie treningowym, to jednak się nie udało. Całą otoczkę, którą się buduje, w tym przygotowanie psychicznie przed walką o medale jest bardzo obciążające. Po wypełnieniu zadania balon pękł. Nie byliśmy w stanie wznieść się na wyżyny i zagrać dwóch dobrych spotkań. Oprócz Dagmary Nocuń na boisku pojawiły się praktycznie wszystkie zawodniczki, czyli także te, które w sezonie grały zdecydowanie mniej.