Strona główna | ZPRP | Pewna wygrana Polaków z Egiptem

Pewna wygrana Polaków z Egiptem

 

Dobra postawa w drugiej części meczu pozwoliła Polakom wygrać z reprezentacją Egiptu, 27:20. W dniu jutrzejszym o godz. 17.00 podopieczni Michaela Bieglera zmierzą się w Katowicach z Brazylią.

Swoje drugie spotkanie, podczas którego na trybunach Kraków Areny zasiadło 4500 kibiców, Biało-czerwoni rozpoczęli niemrawo. W jej szeregach brylowali skrzydłowi, a szczególne pole do popisu miał Michał Daszek, który po dziesięciu minutach zapisał na swoim koncie trzy trafienia. Mimo licznych błędów Egipcjanie dotrzymywali kroku Polakom i byli dla nich równorzędnym rywalem (6:5; 13 min.).

Trener Marwan Ragab poprosił o przerwę, po której jego podopieczni zdecydowanie podwyższyli linię defensywy. Utrudniło to gospodarzom zadanie, choć po bramce Piotra Chrapkowskiego na tablicy w Kraków Arenie widoczna była minimalna przewaga Polaków (8:7; 18 min.). Niedokładne podania oraz niecelne rzuty sprawiły, że podopieczni Michaela Bieglera nie potrafili odskoczyć rywalom. Akcje nie były rozgrywane w odpowiednim tempie, a w grze brakowało pomysłu na skuteczne wykończenie ataku. Dopiero po efektownej interwencji Sławomira Szmala Polacy wyszli na trzybramkowe prowadzenie (11:8; 27 min.). Sytuacja ta nie zmieniła się aż do końca pierwszej połowy.

Zgoła odmiennie wyglądał początek drugiej części meczu, w którym gospodarze znakomicie zaprezentowali się zarówno w ataku jak i w obronie. Dzięki bardzo dobrej postawie zdołali wyprowadzić kontrataki, które skutkowały kolejnymi trafieniami. Przewaga wzrosła aż do ośmiu bramek, co wyraźnie podrażniło Egipcjan. Wykorzystali oni grę w przewadze nieco zmniejszając straty, jednak sytuacja była pod kontrolą Polaków.

W bramce Polaków pojawił się Piotr Wyszomirski, który radził sobie z rzutami rywali. Po przeciwnej stronie boiska Biało-czerwoni musieli zmierzyć się z wysoką obroną, co momentami sprawiało im problemy. Na osiem minut przed końcem kontuzji nabawił się Mohamed Amer, na grze którego opierał się atak pozycyjny Egipcjan. Jego brak widoczny był w ostatnich minutach meczu, bowiem goście nie mogli wypracować sobie dogodnej pozycji rzutowej. Na dodatek sytuację utrudniał im skutecznie interweniujący Piotr Wyszomirski. Zawodnicy z Afryki wydawali się zrezygnowani takim obrotem spraw, w efekcie czego reprezentacja Polski powiększyła swój dorobek i sięgnęła po drugie zwycięstwo w turnieju.

Polska – Egipt 27:20 (12:8)

Polska: Szmal, Wyszomirski – Krajewski 3, Orzechowski 1, Bielecki 2, Wiśniewski, Jurecki B. 1, Jurecki M. 5, Grabarczyk, Jurkiewicz, Masłowski, Syprzak 1, Daszek 5, Przybylski 1, Szyba 4, Chrapkowski 4.

Egipt: Karim Hendawy, Mohamed Ali, Mahmoud Khalil – Mamdouh Taha, Mahmoud Fayez, Mostafa Khalil 7, Omar Elwakil, Mohamed Amer 2, Aly Hesham 1, Mohamed Alaa 3, Ahmed Alaa 1, Ibrahim El Masry, Wisam Samy 6, Ahmed Abdelsalam, Hady Shahin, Mohamed Gamal.

Kary: Polska – 12 min. (Szyba – 4 min.; Jurecki B., Grabarczyk, Przybylski, Chrapkowski – 2 min.); Egipt 12 min. (Omar Elwakil, Mohamed Alaa – 4 min.; Ahmed Alaa, Ibrahim El Masry – 2 min.).

Sędziowali: Michal Badura oraz Jaroslav Ondogrecula (Słowacja).