Strona główna | ZPRP | Orlen Wisła Płock drugim finalistą

Orlen Wisła Płock drugim finalistą

 

Do grona finalistów PGNiG Pucharu Polski dołączył zespół Orlen Wisły Płock. Po szybkim i emocjonującym spotkaniu wicemistrzowie kraju pokonali Azoty Puławy, 40:37. Kibice byli świadkami wielu bramek i efektownych akcji. Na obu półfinałowych spotkaniach obecni byli trenerzy reprezentacji Polski, Michael Biegler oraz Jacek Będzikowski.

Drugi pojedynek rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry obu drużyn. Szybkie, zespołowe akcje wprawiały w zachwyt kibiców i przysporzyły wiele emocji. Azoty dzielnie dotrzymywały kroku wicemistrzom Polski, nie pozwalając im na wypracowanie jakiejkolwiek przewagi. Po ośmiu minutach to właśnie podopieczni Ryszarda Skutnika byli na prowadzeniu, jednak dość szybko do remisu doprowadził Valentin Ghionea.

Trener Manolo Cadenas pozwolił sobie na przeprowadzenie zmian. Na parkiecie pojawił się Mateusz Piechowski, który chwilę później zakończył kontratak swojego zespołu. Zarówno Wisła jak i Azoty nie mogły być zadowolone z postawy swoich bramkarzy. Ci bowiem nie mogli pochwalić się skutecznymi interwencjami. Piłka prawie za każdym razem trafiała do siatki, czego efektem był wysoki wynik (13:12; 17 min.). Aż do ostatniego gwizdka zawodnicy łatwo i często dochodzili do pozycji rzutowych, wykorzystując błędy rywala w defensywie.

Po przerwie płocczanie byli zdeterminowani, by narzucić własne warunki i nie martwić się o końcowy rezultat. Poprawili defensywę, równie dobrze radząc sobie w ataku pozycyjnym. Wicemistrzom kraju pomogły także błędy Przemysława Krajewskiego, w efekcie czego tablica w warszawskim Torwarze wskazywała sześciobramkową przewagę Wisły (31:25; 41 min.).

Wysokie tempo całego spotkania musiało dać się we znaki zawodnikom. Na kwadrans przed końcem w grze widoczny był spokój i rozwaga, a także dążenie do wypracowania pewnej pozycji rzutowej. Zawodnicy Azotów zebrali się jeszcze do odrabiania strat, w czym pomogła im dobra obrona i skuteczne interwencje Sebastiana Zapory (35:33; 54 min.). Nie trwało to jednak długo, bowiem na taki rozwój sytuacji nie pozwolili Nafciarze, którzy po ostatnim gwizdku mogli cieszyć się z awansu do finału.

Orlen Wisła Płock – KS Azoty Puławy 40:37 (23:18)

Orlen Wisła: Wichary, Corrales, Morawski – Daszek 3, Wiśniewski 5, Skibiński, Ghionea 6,Moryń, Nikčević 1, Syprzak 2, Racotea 4, Tioumentsev 4, Piechowski 1, Jurkiewicz 4, Zelenović 6, Montoro 4.

Azoty: Bogdanov, Rašimas, Zapora – Kowalik, Ćwikliński, Tojćić, Kus 3, Skrabania 6, Tarabochia, Przybylski 7, Krajewski 5, Savić 5, Prce 8, Sobol 4, Tsitou.

Kary: Orlen Wisła 4 min. (Racotea, Zelenović – 2 min.); Azoty – 4 min. (Krajewski, Kus – 2 min.).

Sędziowali: Krzysztof Bąk oraz Kamil Ciesielski (Zielona Góra).