Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Cenne punkty Chrobrego w Zabrzu

Cenne punkty Chrobrego w Zabrzu

 

Druga seria spotkań PGNiG Superligi Mężczyzn za nami. Wielkich emocji dostarczyły mecze w Mielcu i w Zabrzu, gdzie premierowe zwycięstwa w rozgrywkach odniosły PGE Stal i Chrobry Głogów. Po raz drugi w sezonie triumfowały z kolei KS Azoty Puławy, Orlen Wisła Płock, Pogoń Szczecin oraz Vive Tauron Kielce.

shreku
Pogoń Szczecin – Gwardia Opole 27:22 (12:9)

Ekipa trenera Rafała Białego nie zwalnia tempa. Po sensacyjnym remisie z Vive Tauronem Kielce oraz zwycięstwie na parkiecie Zagłębia Lubin, w środę Portowcy ograli przed własną publicznością beniaminka z Opola. Pogoń od pierwszych minut kontrolowała przebieg zawodów i nie pozwoliła rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Przed przerwą szczecinianie wypracowali sobie trzybramkową przewagę (12:9), którą bez większych problemów powiększyli w drugiej połowie gry. 10 bramek dla Pogoni zdobył Łukasz Gierak.

PGE Stal Mielec – MMTS Kwidzyn 31:23 (17:12)

Środa należała do PGE Stali Mielec. Skazywani na porażkę podopieczni Tadeusza Jednoroga zaskoczyli niejednego sympatyka piłki ręcznej, z dużą łatwością ogrywając MMTS Kwidzyn (31:23). Czeczeńców do wygranej poprowadził niesamowity duet Nebojsa Nikolić – Damian Kostrzewa. Pierwszy z nich bronił jak w transie, drugi natomiast zdobył aż 13 bramek. Dzięki ich znakomitej grze oraz bardzo dobrej postawie Michała Chodary, Damiana Krzysztofika i Michała Wypycha PGE Stal już w 42. minucie wygrywała 24:15. MMTS zawiódł na całej linii.

KS Azoty Puławy – Śląsk Wrocław 26:20 (15:9)

Dobrą dyspozycję na starcie sezonu potwierdzili w środę zawodnicy KS Azotów Puławy. Brązowi medaliści minionych rozgrywek nie mieli większych problemów z pokonaniem Śląska Wrocław, który na Lubelszczyznę zawitał w zaledwie dziewięcioosobowym składzie. Mimo poważnych braków kadrowych podopieczni Piotra Przybeckiego postawili się rywalom, choć wyższość Azotów nie podlegała dyskusji. Po pierwszej połowie zawodnicy trenera Skutnika wygrywali 15:9, a po zmianie stron kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

Górnik Zabrze – Chrobry Głogów 19:25 (10:14)

Nie tak wyobrażał sobie początek pracy trenerskiej Mariusz Jurasik. Po dziesięciobramowej klęsce w Puławach, w środę podopieczni “Józka” przegrali na własnym parkiecie z Chrobrym Głogów 19:25. Zabrzanie zawiedli, choć bez wątpienia na ich grze odbiła się nieobecność Jurasika (narzeka na uraz pięty) oraz kontuzja, jakiej po niespełna kwadransie zawodów doznał Rafał Gliński. Występujący w Zabrzu bez Tomasza Rosińskiego Chrobry nie mógł nie skorzystać z takiej szansy i zwyciężył na Górnym Śląsku po raz pierwszy od blisko czterech lat.

Vive Tauron Kielce – Zagłębie Lubin 37:22 (20:7)

Najbardziej efektowne zwycięstwo w 2. kolejce odnieśli szczypiorniści Vive Tauronu Kielce. Mistrzowie Polski w pierwszym występie przed własną publicznością w sezonie 2015/16 rozbili Zagłębie Lubin aż 37:22. Losy meczu rozstrzygnięte były jeszcze przed przerwą. Po 19 minutach gry Vive prowadziło 12:3, w końcówce pierwszej połowy powiększając prowadzenie do 13 goli (20:7). Trener Talant Dujszebajew mógł w środę dać szansę gry zmiennikom, a na parkiecie pojawili się m.in. debiutujący w Superlidze Bartłomiej Bis i Jakub Bulski.

KPR RC Legionowo – Orlen Wisła Płock 19:27 (7:16)

Równie łatwy triumf co Vive zanotowali gracze Orlen Wisły Płock. Podopieczni Manolo Cadenasa rozpoczęli wyjazdowe spotkanie z KPR RC Legionowo od prowadzenia 10:0, co zadecydowało o dalszym przebiegu zawodów. Beniaminek z Mazowsza pierwszą bramkę w meczu zdobył dopiero w 14. minucie, a Nafciarze od tego momentu skupili się już wyłącznie na spokojnym dowiezieniu prowadzenia do końcowej syreny. Ostatecznie zwyciężyli 27:19.