Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Barcelona wyszarpała punkt Vive

LM: Barcelona wyszarpała punkt Vive

 

Po emocjonującym i niezwykle wyrównanym spotkaniu mistrzowie Polski zremisowali z obrońcami trofeum, FC Barceloną, 30:30. Bramkę na wagę remisu zdobył w ostatniej sekundzie Jesper Nøddesbo.

Mistrzowie Polski w kolejnym już meczu Ligi Mistrzów, podjęli na własnym parkiecie słynną Barcelonę z Kamilem Syprzakiem w składzie. Starcie Vive Tauronu z obrońcami trofeum okrzyknięte zostało w Europie mianem „meczu tygodnia”. Zawodnicy ze świętokrzyskiego jeszcze nigdy w historii nie pokonali Hiszpanów. W sobotę pragnęli odmienić ten bilans.

Od pierwszych minut inicjatywę przejęli przyjezdni, jednak podopieczni Talanta Dujszebajewa nie pozostali dłużni i walczyli o każdą piłkę. Najlepiej po stronie Barcelony spisywał się Eduardo Gurbindo, natomiast asystami popisywał się Filip Jicha. Na całe szczęście patent na bramkarza Katalończyków miał Tobias Reichmann, którego trafienia utrzymały kielczan w grze. Zawodnicy obu drużyn prezentowali się z dobrej strony, pokazując twardą i szybką piłkę ręczną.

2015.10.17 KIELCE PILKA RECZNA HANDBALL LIGA MISTRZOW MENS VELUX EHF CHAMPIONS LEAGUE MECZ VIVE TAURON KIELCE - FC BARCELONA N/Z GUDJON VALUR SIGURDSSON FOTO NORBERT BARCZYK / PRESS FOCUS

Po czternastu minutach mistrzowie Polski wrzucili wyższy bieg, przeprowadzili kilka fenomenalnych akcji w ataku i doprowadzili do remisu. Dobrze w bramce spisywał się Sławomir Szmal, choć po chwili Vive Tauron znów musiał gonić wynik. Drobne problemy w ataku pozycyjnym zostały zauważone przez trenera Dujszebajewa, który poprosił o czas dla swojego zespołu. Sytuacja nie uległa zmianie i goście utrzymali niewielkie prowadzenie.

Druga połowa miała być dla Polaków pogonią za obrońcami tytułu. Na boisku brylował Michał Jurecki, który w 39. minucie doprowadził do remisu. Mistrzowie Polski mogliby wyjść na prowadzenie i uspokoić grę, jednak na przeszkodzie stał dobrze dysponowany Daniel Sarić. Spotkanie było bardzo wyrównane i żadna z drużyn nie była w stanie narzucić własnych warunków.

„Żółto-biało-niebiescy” wciąż prezentowali się dobrze i utrudniali zadanie Barcelonie, choć zdobywanie bramek nie przychodziło im łatwo. Mimo gry w osłabieniu gospodarze ponownie doprowadzili do remisu i w dalszym ciągu walczyli o końcowe zwycięstwo (26:26; 54 min.). W ich postawie widać było niezwykłą determinację, która w połączeniu z dopingiem kibiców dała im wiarę i kolejne trafienia.

2015.10.17 KIELCE PILKA RECZNA HANDBALL LIGA MISTRZOW MENS VELUX EHF CHAMPIONS LEAGUE MECZ VIVE TAURON KIELCE - FC BARCELONA N/Z KAMIL SYPRZAK FOTO NORBERT BARCZYK / PRESS FOCUS

Pewność siebie zachowali także przyjezdni, co zwiastowało nie lada emocje. Świetnie spisywał się Uroš Zorman, który dyrygował grą całego zespołu i rozrzucał obronę Barcelony. Ważną akcją była obrona rzutu karnego przez Marina Šego. Niestety, chwilę później jego koledzy z drużyny popełnili błąd w ataku.

Kibice musieli jednak drżeć o wynik aż do ostatniego gwizdka, bowiem przy stanie 30:29 kielczanie stracili piłkę. Zorman błyskawicznie faulował rywala, za co otrzymał czerwoną kartkę, a cała sytuacja dała gościom jeszcze cztery sekundy nadziei. Po niewielkim zamieszaniu Katalończycy dokonali rzeczy wydawałoby się niemożliwej i po trafieniu Jespera Nøddesbo, który pojawił się tylko na tę akcję, doprowadzili do remisu.

Vive Tauron Kielce – FC Barcelona Lassa 30:30 (14:17)

Fot. PRESS FOCUS