Strona główna | EHF Euro 2016 | Biegler: Nie męczą mnie koszmary

Biegler: Nie męczą mnie koszmary

 

Nie, nie męczą mnie koszmary. Dobrze śpię. Tak się dzieje od dłuższego czasu, ponieważ moja drużyna podąża właściwą drogą – przyznał trener reprezentacji Polski, Michael Biegler.

_DSC5655

Fot. Kuba Gucma


Jaki jest główny cel zgrupowania i turnieju w Gdańsku? Czy młodzi zawodnicy dostaną szansą zaprezentowania się w większym wymiarze czasowym?
Przede wszystkim chcę zobaczyć jak ci młodzi grają. To nie główny powód ich powołania akurat na turniej w Gdańsku. Już na samym początku mojej pracy powiedziałem, że musimy się troszczyć o przyszłość kadry. Rok 2016 to nie jest nasz główny cel. Muszę powiedzieć, że w Polsce macie naprawdę dobrych, młodych zawodników. Wprawdzie nie jest ich bardzo dużo. Z tymi którzy są opłaca się naprawdę pracować. Na pewno ci młodzi gracze otrzymają bardzo pozytywne impulsy od doświadczonych kolegów z reprezentacji.
Na zgrupowaniu przede wszystkim chcemy przypomnieć nasze główne parametry, czyli powrót do obrony, obrona i kontratak i atak pozycyjny. Nasi zawodnicy grają w różnych klubach, różnymi systemami dlatego dobrze będzie jak przypomną sobie niektóre założenia.
Oczywiście czekają nas dwa mecze pod koniec tygodnia. Nie zagramy w najsilniejszym składzie, ale my nigdy nie dyskutujemy o personaliach. Musimy to zrobić z zawodnikami, których mamy do dyspozycji. Uważam, że drużyna bardzo dobrze to przyjęła. Postępuje według tego motto: „kto jest zdrowy to może grać. Nie zastanawiamy się nad tym kogo brakuje”.

W czym jest lepsza formuła turnieju dwudniowego od tradycyjnego, w którym każdy gra z każdym?
Chciałbym podziękować polskiej federacji, że zdecydowała dię na dwudniowy turniej. Uważam, że zawodnicy nie potrzebują aż tyle grania. W klubach grają bardzo dużo. Dlatego na tym etapie wystarczą im dwa a nie trzy mecze. Musimy też pamiętać o tym, że większość z nich miała bardzo intensywne przygotowania do tego sezonu. Nie możemy narzekać na obciążenia meczowe, które mają zawodnicy, a jednocześnie to jest jednak bardzo inny profil tego grania. Trzeba wygrać pierwszy mecz. Ta formuła jest bardziej motywacyjna dla zawodników i lepiej będzie im służyła.

Czy pana zdaniem rywale też nie nastawiają się przede wszystkim na wynik, a bardziej im zależy na zrealizowaniu pewnych założeń taktycznych?
Nie powiedziałem, że wynik nie jest istotny. Te dwa do rozegrania mecze mają bardzo ważny czynnik motywacyjny. Może na pozycji prawego rozegrania nie będziemy mieli naszych najlepszych zawodników. Drużyna bardzo często miała już podobne sytuacje. Z tym składem osobowym, który posiadała potrafiła rozwiązać te trudne zadania. Inne zespoły pewnie też ten tydzień przeznaczą  na przetestowanie pewnych rozwiązań. My może nie będziemy musieli iść w tym kierunku. Uważam, że dla wszystkich drużyn narodowych ten weekend jest bardzo ważny.

Za 72 dni rozpoczną się mistrzostwa Europy. Czy śpi pan spokojnie? Czy też sprawy zbliżającego się Euro 2016 w tym przeszkadzają?
Bardzo dobrze sypiam. Tak się dzieje od dłuższego czasu, ponieważ moja drużyna podąża właściwą drogą.

Marek Skorupski