Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Orlen Wisła lepsza od Besiktasu

Liga Mistrzów: Orlen Wisła lepsza od Besiktasu

 

Po trzecie zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów sięgnęli piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock. W pokonanym polu pozostawili mistrza Turcji, Besiktas JK Stambuł. Spotkanie przez cały czas było pod kontrolą podopiecznych Manolo Cadenasa.

2015.10.28 PLOCK ORLEN ARENA PILKA RECZNA MEZCZYZN PGNIG SUPERLIGA SEZON 2015/16 MECZ ORLEN WISLA PLOCK - POGON SZCZECIN N/Z IVAN NIKCEVIC RADOSC FOTO RAFAL OLEKSIEWICZ / PRESSFOCUS

Rywalizacja w Stambule rozpoczęła się od mocnego uderzenia Orlen Wisły. Wicemistrzowie Polski wiedzieli, że muszą zacząć dobrze, by móc kontrolować wydarzenia w dalszej fazie meczu. Było to o tyle ważne, że Turcy lepiej prezentują się zazwyczaj podczas pierwszych trzydziestu minut. Konsekwentne i długie akcje przyjezdnych pozwoliły zanotować kolejne trafienia i utrzymać dwubramkową przewagę.

W drużynie mistrza Turcji przyzwoicie wyglądała współpraca z obrotowym, Tolgą Özbaharem. Odpowiedzi płocczan były jednak błyskawiczne. Co prawda Wisła zaliczyła nieco gorszy okres gry, jednak skuteczne interwencje Marcina Wicharego pozwoliły zachować dystans. Atakiem zarządzał będący w dobrej formie Dmitry Zhitnikov, który rozrzucał obronę przeciwnika i umożliwiał zdobycie kolejnych bramek.

Do pełni szczęścia płocczanom brakowało lepszej postawy w defensywie, gdyż gospodarze nie mieli większych problemów z wypracowaniem pozycji rzutowej. Wykorzystał to w szczególności Ramazan Döne. Ostatnie minuty pierwszej połowy to chaotyczna gra obu zespołów, podczas których o wiele lepiej spisali się podopieczni Manolo Cadenasa. Dzięki temu zeszli do szatni z przewagą czterech bramek.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Na całe szczęście więcej zdobywali ich wicemistrzowie Polski, którzy wraz z upływem czasu byli coraz bliżej korzystnego zakończenia. W 40. minucie przechwytem popisał się Zbigniew Kwiatkowski, który wypracował kontratak i dał swojemu zespołowi osiem bramek przewagi (18:26). Dobrze spisywał się także Rodrigo Corrales oraz Dan-Emil Racotea. Sytuacji nie wytrzymał trener Besiktasu, prosząc o czas dla swojego zespołu.

Wysoka przewaga nieco uśpiła płocczan, jednak w dalszym ciągu kontrolowali wydarzenia i zbliżali się do zwycięstwa. Turcy popełniali liczne błędy, wymuszone przez aktywną obronę gości. Wicemistrzowie Polski grali na swoim poziomie, powoli wyczekując ostatniego gwizdka. Ostatnie minuty były zabawą w piłkę ręczną i spokojną grą, dającą Orlen Wiśle Płock pewną i wysoką wygraną.

Besiktas JK Stambuł – Orlen Wisła Płock 29:38 (15:19)

Fot. PRESS FOCUS