Strona główna | Seniorki | Kim Rasmussen: rzuty karne wykonujemy rotacyjnie

Kim Rasmussen: rzuty karne wykonujemy rotacyjnie

 

Sześć miesięcy temu przyjęliśmy system rotacji przy wykonywaniu rzutów karnych. Dlatego w każdym meczu wykonują je trzy, cztery zawodniczki – odpowiedział Kim Rasmussen pytany na konferencji prasowej dlaczego Klaudia Pielesz po pierwszym skutecznym rzucie z linii 7. metrów, nie wykonywała kolejnych karnych.

IMG_4969
/Fot. M. Skorupski

Thomas Sivertson (trener Szwecji): Chciałbym podziękować trenerowi polskiej drużyny i jego zawodniczkom za dobry mecz. To było dla bardzo trudne spotkanie. Padło dużo bramek, ale na końcu szczęście uśmiechnęło do nas. Dobrą pracę wykonała nasza bramkarka i obrona, co skutkowało wyprowadzaniem kontr.

Kim Rasmussen (trener Polski):  To trudne dla nas wypowiadać się po takim meczu. Isabelle Gullden zagrała dobre zawody. Monika Stachowska jest bardziej fizyczną zawodniczką i dlatego nie wystawiłem jej do pilnowania tej rywalki, która lubi grę jeden na jeden. Zobaczyłem bardzo widowiskowy handball w wykonaniu szwedzkiego zespołu. Staraliśmy się przełamać przeciwnika. Zdobyliśmy gola kontaktowego, ale często z prawego skrzydła karciła nas Hagman. Tak, przegraliśmy tylko jedną bramkę. Nie wykorzystaliśmy trzech karnych, ale przecież mieliśmy też inne swoje szanse. Jestem bardzo dumny z moich dziewczyn. Wróciły do gry, a wczoraj straciły wiele sił w meczu z Kubą. Sześć miesięcy temu przyjęliśmy system rotacji przy wykonywaniu rzutów karnych. Dlatego zawsze, gdy jest okazja, w każdym meczu wykonują je trzy-cztery zawodniczki. Zazwyczaj przynosi to efekty w postaci 90 procent skuteczności na spotkanie. Dziś tego niestety nie widzieliśmy.

Jenny Alm: To był naprawdę trudny mecz. Na moment nie można było zwolnić tempa. Jesteśmy bardzo szczęśliwe z tej wygranej.

Małgorzata Stasiak: Dziś jesteśmy bardzo rozczarowane. Jutro jest jednak nowy dzień. Przed nami jeszcze wiele gier, które chcemy wygrać.