Strona główna | EHF Euro 2016 | Zwycięstwo na początek. Polska-Brazylia 27:23

Zwycięstwo na początek. Polska-Brazylia 27:23

 

W swym pierwszym występie w ramach turnieju towarzyskiego w Irun reprezentacja Polski pokonała Brazylię 27:23 (14:9). Mecz rozgrywany był w bardzo szybkim tempie, jednak to Biało-czerwoni cały czas utrzymywali przewagę kilku bramek nad przeciwnikami. Trener Michael Biegler sprawdził m.in. trzech środkowych rozgrywających – grę naszego zespołu prowadzili na zmianę Rafał Gliński, Bartosz Konitz i Michał Szyba. Wysoką formą imponowali przede wszystkim Przemysław Krajewski oraz Piotr Wyszomirski. Kolejnymi rywalami Polaków będą w sobotę Szwedzi.

Spotkanie otwierające turniej w Irun rozpoczęło się od szybkich i efektownych akcji zawodników obu drużyn. Brazylijczycy prezentowali wysoką obronę, na co Polacy odpowiedzieli współpracą z Kamilem Syprzakiem. Na drugie koło wbiegał również Jakub Łucak, dzięki czemu więcej miejsca mieli dla siebie rozgrywający. W 8. minucie karę dwóch minut otrzymał Syprzak, jednak Biało-czerwoni utrzymali się na prowadzeniu (5:4; 10 min.).

Gospodarze zbliżających się Mistrzostw Europy grali spokojnie, dobrze współpracując ze sobą, co skutkowało powiększeniem przewagi nad rywalem. Sytuacji nie wytrzymał szkoleniowiec zespołu z Ameryki Południowej, który poprosił o czas. Z przerwy skorzystał także Michael Biegler, bowiem po powrocie na parkiet w jego zespole doszło do kilku zmian.

Polacy grali poprawnie, w ataku starając się urozmaicić każdą kolejną akcję. Nie można było tego powiedzieć o przeciwnikach, którzy popełniali coraz to więcej błędów własnych (13:7; 24 min.). Choć przydarzały się one również Biało-czerwonym, przewaga nie uległa zmianie.

Na drugą połowę Brazylijczycy zmienili system gry w obronie, nie wychodząc wyżej pod polskich rozgrywających. Gra była wyrównana, a pięciobramkowa różnica w wyniku utrzymywała się przez kolejne minuty. Przełamał to dopiero Henrique Teixeira, którzy rzutem z podłoża pokonał Piotra Wyszomirskiego (19:15; 30 min.).

Chcąc pobudzić swoich zawodników do walki i zmotywować do dalszej pracy, trener Biegler poprosił o minutę przerwy. Przyspieszenie oraz nieco większa agresja miały swoje odzwierciedlenie w postawie i wyniku, bowiem na tablicy ponownie widoczna była pięciobramkowa przewaga Polaków.

Z dobrej strony prezentował się Przemysław Krajewski, który nie dość, że był skuteczny, to jeszcze wykazywał się kreatywnością i indywidualnymi akcjami. Mimo to, na dziewięć minut przed końcem, przewaga Biało-czerwonych stopniała do trzech trafień.

Wspaniałe interwencje Piotra Wyszomirskiego oraz dobre rozegranie akcji przez Rafała Glińskiego sprawiły, że wraz z upływem czasu zwycięstwo podopiecznych Bieglera było coraz bardziej realne. Gra bez piłki była kluczowym elementem w ataku przeciwko wysokiej defensywie Brazylijczyków i pozwoliła sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Turniej towarzyski w Irun / 08.01.16:

POLSKA – BRAZYLIA 27:23 (14:9)

POLSKA: Szmal, Wyszomirski – Lijewski 3, Krajewski 6, Orzechowski 1, Bielecki 3, Wiśniewski 1, Jurecki M. 3, Konitz, Grabarczyk, Gliński 2, Syprzak 3, Daszek 4, Gębala 1, Łucak, Szyba, Chrapkowski, Masłowski.

BRAZYLIA: Santos M., Rosa, Miles – Teixeira H. 3, Silva J. 4, Valadao, Candido 2, Toledo 1, Santos T. 2, Borges, Chiuffa 3, Teixeira V. 2, Guimares 1, Santos L., Ferreira, Soares, Langaro 1, Silva A. 4.

HISZPANIA – SZWECJA 32:22 (17:7)