Strona główna | EHF Euro 2016 | Udana pogoń Biało-czerwonych, Szwecja pokonana

Udana pogoń Biało-czerwonych, Szwecja pokonana

 

Biało-czerwoni pokonali Szwecję 28:26 w drugim dniu turnieju towarzyskiego w baskijskim Irun. Tym razem to Polacy niemal przez całe spotkanie gonili wynik. Dopiero na kwadrans przed końcem, w dużej mierze dzięki skutecznym rzutom z dystansu niezawodnego Karola Bieleckiego, podopieczni Michaela Bieglera doprowadzili do remisu, a następnie kontratakami przeważyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W niedzielę, na zakończenie imprezy, nasza drużyna zmierzy się z gospodarzami – reprezentacją Hiszpanii.

GAT polska - szwecja-3509

Drugi dzień turnieju w Irun rozpoczął się od spotkania Polaków ze Szwedami. Dla obu zespołów był to ważny pojedynek. Polacy mieli szansę sprawdzenia swoich sił w starciu ze skandynawską defensywą, z którą mogą spotkać się w dalszej fazie Mistrzostw Europy, natomiast reprezentacja Trzech Koron musiała udowodnić, że porażka z Hiszpanią była jedynie wypadkiem przy pracy. Z powodu drobnego urazu w meczu nie mógł wystąpić Bartosz Konitz.

Pierwsze minuty w wykonaniu Polaków nie były zbyt udane. Kilka strat oraz niezbyt dopracowany atak pozycyjny sprawiły, że na prowadzenie wyszli Szwedzi. Po trafieniu Niclasa Ekberga z rzutu karnego, czym ustalił wynik na 2:5, o czas poprosił trener Michael Biegler. Tuż po powrocie na parkiet bramkę z trudnej pozycji zdobył Michał Daszek.

U Szwedów bardzo dobrze wyglądała współpraca z obrotowym. Na słowa pochwały zasługiwał również aktywny Johan Jakobsson, a skuteczne interwencje notował Mattias Andersson. Wraz z upływem czasu Biało-czerwoni nabierali tempa i po trafieniu Piotra Chrapkowskiego złapali kontakt z rywalem (6:7; 15 min.). Niestety nie trwało to długo, bowiem słabsza postawa Polaków w defensywie doprowadziła do straty kolejnych bramek.

Podopieczni Ola Lindgrena oraz Staffana Olsona dobrze radzili sobie w ataku, przedzierając się w okolice linii sześciu metrów i umieszczając piłkę w bramce strzeżonej przez Piotra Wyszomirskiego. Po polskiej stronie ciężar gry na własne barki starał się wziąć Krzysztof Lijewski, jednak jego indywidualne akcje nie przyczyniły się do zmniejszenia strat.

Na drugą połowę w bramce Polaków pojawił się Marcin Wichary, który zanotował kilka skutecznych interwencji. Sytuacja nie wyglądała jednak najlepiej, bo choć Biało-czerwoni zdołali zniwelować straty, proste błędy i luki w defensywie pozwoliły rywalom odzyskać przewagę (17:21; 37 min.).

Wtedy to Skandynawowie zanotowali zdecydowanie słabszy okres gry, natomiast rewelacyjnie spisywał się Karol Bielecki, który zdobył trzy bramki z rzędu. Gdy z kontrataku trafił Przemysław Krajewski (21:22; 42 min.) szwedzki duet szkoleniowców poprosił o czas.

Na kwadrans przed końcem podopieczni Bieglera w końcu doprowadzili do remisu, by chwilę później objąć prowadzenie. Słaba postawa Anderssona w bramce zmusiła trenerów do przeprowadzenia zmiany. Ta nie pomogła Szwedom, gdyż w dalszym ciągu mieli oni ogromne problemy w ataku. Polacy, nie prezentując swojego najwyższego poziomu, konsekwentnie oddalali się od rywali.

Momentami gra obu zespołów była chaotyczna. Zawodnicy nie rozumieli się, nie mogąc odnaleźć odpowiedniego tempa i pozycji. Spotkało się to z reakcją Bieglera, który na trzy minuty przed końcem zapragnął uspokoić swoich graczy.

Choć Szwedzi dość szybko wyprowadzili kontratak, a na tablicy wyników było 28:26, Biało-czerwoni zachowali zimną krew. Długa akcja gospodarzy zbliżających się Mistrzostw Europy nie została zakończona bramką, mimo to przybliżyła ich do końcowego zwycięstwa. Reprezentanci Trzech Koron nie zdołali podwyższyć już swojego dorobku i musieli pogodzić się z porażką.

Najlepszymi zawodnikami spotkania zostali Lukas Nilsson, natomiast wśród Polaków wybrano Karola Bieleckiego. Już jutro Biało-czerwoni podejmą gospodarzy turnieju, Hiszpanów.

Turniej towarzyski Irun 2016:

08.01

POLSKA – BRAZYLIA 27:23 (14:9)

HISZPANIA – SZWECJA 32:22 (17:7)

09.01

POLSKA – SZWECJA 28:26 (13:17)

POLSKA: Szmal, Wichary, Wyszomirski – Lijewski 4, Krajewski 4, Orzechowski, Bielecki 7, Wiśniewski 1, Jurecki M. 4, Grabarczyk, Gliński, Syprzak, Daszek 4, Gębala, Łucak 2, Szyba 1, Chrapkowski 1, Masłowski.

SZWECJA: Andersson, Appelgren – Olsson, Kallman 1, Ekberg 3, Nilsson L. 5, Konradsson 3, Karlsson, Jakobsson 4, Petersen 3, Stenmalm, Cederholm 2, Ostlund 1, Zachrisson, Nilsson A. 1, Nielsen 3.

HISZPANIA – BRAZYLIA 37:30 (20:13)

10.01

BRAZYLIA – SZWECJA

HISZPANIA – POLSKA