Strona główna | EHF Euro 2016 | Bardzo słaby mecz Polaków. Gładko przegrywamy z Hiszpanią

Bardzo słaby mecz Polaków. Gładko przegrywamy z Hiszpanią

 

Na zakończenie turnieju towarzyskiego w baskijskim Irun reprezentacja Polski przegrała z Hiszpanią 12:26. To było fatalne spotkanie w wykonaniu naszego zespołu. Polacy zagrali bardzo słabo w obronie i nieskutecznie w ataku. W tej sytuacji podopieczni Michaela Bieglera nie byli w stanie przeciwstawić się gospodarzom, którzy szybko wypracowali wysoką przewagę i w pełni kontrolowali przebieg spotkania.

Ostatecznie Biało-czerwoni zakończyli rywalizację w Irun na drugim miejscu, triumfowali Hiszpanie z kompletem zwycięstw. Na trzecim miejscu finiszowali Brazylijczycy, którzy ostatniego dnia zmagań pokonali Szwedów 28:25.

Nasza drużyna do kraju wróci poniedziałek, po dwóch dniach wolnego kadrowicze ponownie spotkają się w Krakowie 13 stycznia, a już dwa dni później zmierzą się z Serbami w swym pierwszym meczu EHF EURO Polska 2016.     

0

Spotkanie kończące towarzyski turniej w Irun jednocześnie decydowało o tym, kto zajmie pierwsze miejsce. Oba zespoły miały bowiem na swoim koncie komplet zwycięstw. W składzie Polaków zabrakło Michała Jureckiego oraz Rafała Glińskiego, którzy byli mocno poobijani po wczorajszym meczu ze Szwecją.

Początek należał do gospodarzy, którzy prezentowali nieco podwyższoną obronę. Biało-czerwoni nie mogli znaleźć sposobu na skonstruowanie ataku pozycyjnego, stąd też o czas poprosił trener Michael Biegler. Przerwa podziałała mobilizująco, bowiem po dobrej akcji pod bramką Hiszpanów oraz po kontrataku Krzysztofa Lijewskiego na tablicy widoczny był remis (2:2; 8 min.).

Aktywna defensywa podopiecznych Manolo Cadenasa oraz skuteczne interwencje Arpada Sterbika pozwoliły gospodarzom powrócić na prowadzenie. Polacy nie stwarzali zagrożenia z drugiej linii, a sposobem na zdobycie bramek miały być wbiegnięcia na pozycję drugiego obrotowego. Efekt nie był jednak zadowalający (9:4; 19 min.).

Dobrze wyglądał blok Hiszpanów, przez co oddawane przez Polaków rzuty nie trafiały do bramki. Na środku rozegrania pojawił się Przemysław Krajewski, co miało ożywić grę Biało-czerwonych. Mimo to gospodarze kontrolowali wydarzenia, choć również nie ustrzegli się błędów. Wraz z upływem czasu przewaga podopiecznych Cadenasa była coraz wyższa. Powodem takiego obrotu spraw była nieskuteczność rzutowa oraz pasywna obrona polskich zawodników.

Na drugą połowę gospodarze wyszli nieco inaczej ustawieni w defensywie. Indywidualnie pilnowany był bowiem Krzysztof Lijewski, natomiast w dalszym ciągu Hiszpanie mieli na uwadze Karola Bieleckiego, który zaraz po otrzymaniu piłki i możliwości rzutu, miał przy swoim boku rywala.

Szansę od trenera Bieglera otrzymał Maciej Gębala, a na środek rozegrania powrócił Piotr Masłowski. Mimo ambicji Polaków przewaga rywali wzrosła do dziewięciu bramek (19:10; 39 min.). Biało-czerwoni nie wykorzystali m.in. dwuminutowej kary Alexa Dujshebaeva i mieli problem z pokonaniem Gonzalo Péreza de Vargasa.

W zespole Polaków najlepiej spisywał się Marcin Wichary, który bronił rzuty z kontrataków oraz z linii siedmiu metrów. Zmniejszenie strat uniemożliwiała jednak aktywna obrona gospodarzy. Efektem były tylko trzy bramki zdobyte w przeciągu pierwszych dwudziestu minut drugiej połowy.

GAT polska - HISZPANIA-3814

Biało-czerwoni spisywali się zdecydowanie poniżej oczekiwań oraz nie prezentowali swoich umiejętności. Nie widać było pomysłu na zorganizowanie ataku oraz pożądanej jakości w jakimkolwiek elemencie gry. Dopiero na siedem minut przed końcem dorobek Polaków powiększył Krajewski, który był najjaśniejszym punktem pod bramką przeciwnika (24:11).

Utrzymywała się wysoka, trzynastobramkowa przewaga Hiszpanów. Ich zwycięstwo nie podlegało dyskusji, bowiem przez całe spotkanie dyktowali warunki i kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Potwierdzeniem bezradności Biało-czerwonych jest fakt, że w drugiej części meczu tylko jedna z bramek padła po ataku pozycyjnym. Reszta była efektem szybkich ataków.

Oprócz Marcina Wicharego na słowa pochwały zasłużył Przemysław Krajewski. Jego kreatywność, dobre akcje oraz liczne kontrataki zostały docenione przez organizatorów. Został on bowiem wybrany najlepszym lewoskrzydłowym turnieju. Wyróżniono także Karola Bieleckiego, którego uznano najlepszym lewym rozgrywającym trzydniowych zmagań w Irun.

GTA_4278

Turniej towarzyski Irun 2016:

08.01

POLSKA – BRAZYLIA 27:23 (14:9)

HISZPANIA – SZWECJA 32:22 (17:7)

09.01

POLSKA – SZWECJA 28:26 (13:17)

HISZPANIA – BRAZYLIA 37:30 (20:13)

10.01

BRAZYLIA – SZWECJA  28:25 (12:16)

HISZPANIA – POLSKA 26:12 (14:7)

HISZPANIA: Sterbik, Perez de Vargas, Corrales – Gurbindo 4, Maqueda 1, Entrerrios 6, Aginagalde, Ugalde 1, Canellas, Morros, Garcia 1, Baena 3, Ribera 3, Guardiola, Mindegia 2, Del Arco, Dujshebaev 5.

POLSKA: Szmal, Wichary – Lijewski 1, Krajewski 6, Orzechowski, Bielecki, Wiśniewski, Grabarczyk, Syprzak 1, Daszek 1, Gębala, Łucak, Szyba 1, Chrapkowski 2, Masłowski.

Klasyfikacja końcowa:

  1. Hiszpania 6 pkt.
  2. Polska       4 pkt.
  3. Brazylia    2 pkt.
  4. Szwecja     0 pkt.