Strona główna | EHF Euro 2016 | Na godzinę staną się wrogami

Na godzinę staną się wrogami

 

Mecz Polska – Chorwacja zakończy rywalizację w grupie 1 mistrzostw Europy. Oba zespoły doskonale się znają. Smaczku spotkaniu dodają chorwaccy skrzydłowi, Manuel Strlek i Ivan Cupić, którzy na co dzień występuję w drużynie mistrza Polski, Vive Tauron Kielce.

_DSC8798

– Z Norwegią daliśmy ciała, ale poprawiliśmy się z Białorusią. Teraz czeka nas ćwierćfinał mistrzostw Europy z Chorwacją, ponieważ ja już nie traktuję tych meczów jak spotkania grupowe, a system pucharowy. Z Białorusią nie mogliśmy przegrać, chcąc myśleć o strefie medalowej, a z Chorwacją musimy wygrać, by awansować do półfinału EURO – mówił na wtorkowym briefingu z mediami Michał Jurecki, MVP spotkania z Białorusią.

– W pierwszym wygranym meczu z Serbią również zostałem wybrany na najlepszego zawodnika spotkania i również nagrodę wręczał mi prezydent Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej, Jean Brihault, więc biorę to za dobre proroctwo przed kolejnymi grami – dodawał dosłownie oblężony przez dziennikarzy „Dzidzia”.

2016.01.26 Krakow Pilka reczna EHF Euro 2016 Mistrzostwa Europy w pilce recznej mezczyzn Runda Glowna Grupa 1 briefing prasowy dzien wolny przerwa N/Z Jacek Bedzikowski Foto Norbert Barczyk / Pressfocus 2016.01.26 Krakow Handball EHF Mens Euro Poland 2016 Main Round Group 1 N/Z Jacek Bedzikowski Foto Norbert Barczyk / Pressfocus

Polacy w dobrych nastrojach i w optymalnym składzie przystąpią jutro do walki z Chorwacją. Przeziębiony jest tylko Michał Szyba, a Krzysztof Lijewski ma stłuczony nadgarstek. – To nie są na tyle poważne kłopoty, by wykluczały obu z gry przeciwko Chorwacji, byśmy musieli dokonywać zmian w składzie drużyny – poinformował asystent Michaela Bieglera, Jacek Będzikowski dodając, że jest optymistą przed starciem z Chorwatami, aczkolwiek nie uważa reprezentacji Polski za faworyta w tym meczu.

– W zespole nie wyczuwamy napięcia, nadal jest natomiast obecna sportowa złość. Chłopcy są naładowani pozytywną energią, jeszcze większą, niż przed Białorusią. W tym meczu nie będziemy faworytem, ponieważ – abstrahując od atutów własnej hali i wspaniałych polskich kibiców, to szanse obu zespołów oceniam równo, 50 na 50. Chorwaci pokazali się z dobrej strony. Mają sporo argumentów – szybkich skrzydłowych, dobrych bramkarzy. To będzie ciężki bój – ocenił drugi trener reprezentacji.

– Na ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Katarze Chorwaci długo z nami prowadzili, jednak w końcu się przełamaliśmy i mecz wygraliśmy. Osobiście nie miałbym nic przeciwko takiemu scenariuszowi – przypomniał skrzydłowy Michał Daszek, który z Białorusią miał sześć udanych prób na sześć rzutów i wreszcie zagrał tak, jak od niego tego oczekiwano.

Daszek_26.01.

– Fajnie, że taki mecz mi się zdarzył, choć ja do każdego przystępuję tak samo zmobilizowany. Zawsze walczę o zwycięstwo. Jutro z Chorwacją musimy wznieść się na wyżyny umiejętności i zagrać w obronie tak skutecznie, jak z Francją, czyli zacieśniając środek boiska, wychodząc pod rywali wysoko i nie dając się rozbujać ich szybkim skrzydłowym.

Spotkaliśmy się dzisiaj z Chorwatami na śniadaniu, rozmawiałem z kolegą z Vive Manuelem Strelkiem. Na co dzień jesteśmy przyjaciółmi i tylko na czas meczu, na godzinę staniemy się wrogami. Tak będzie w środę, choć nie wyobrażam sobie innej opcji niż zwycięstwo Polski – podsumował Michał Jurecki.