Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Wisła zawiodła, Celje wygrało w Płocku

Liga Mistrzów: Wisła zawiodła, Celje wygrało w Płocku

 

Orlen Wisła Płock przegrała z Celje Pivovarną Lasko 26:31 (12:17) w sobotnim meczu 11. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski skomplikowali swoją sytuację w grupie A. Nad rywalami ze Słowenii mają już tylko trzy punkty przewagi.

Nie tak miał potoczyć się sobotni mecz w płockiej Orlen Arenie. Podopieczni Manolo Cadenasa przed pierwszym gwizdkiem byli w komfortowym położeniu – nad Celje mieli bowiem aż pięć punktów przewagi i wygrana mogła zapewnić im awans do fazy TOP 16. Na świętowanie płocczanie muszą jednak poczekać. W sobotę zawiedli bowiem na całej linii.

Spotkanie od samego startu nie układało się po myśli wicemistrzów Polski. Wisła męczyła się w ataku pozycyjnym, większość akcji skupiając na indywidualnych zrywach poszczególnych graczy. Celje grało z kolei bardzo mądrze, w obronie neutralizując poczynania playmakerów Nafciarzy, a w ofensywie prezentując zespołowy i skuteczny handball.

Mimo tego Wisła do 19. minuty (8:8) była w stanie prowadzić z mistrzami Słowenii dość wyrównany bój. Celje co prawda przez większość czasu prowadziło, jednak Nafciarze byli w stanie odrabiać straty, raz niwelując dwu (1:3), a raz trzybramkową (5:8) przewagę przeciwników. W ostatnich 10 minutach pierwszej połowy goście włączyli jednak wyższy bieg.

W samej końcówce pierwszej połowy Celje zadało jak się później miało okazać decydujące ciosy. Kapitalnie między słupkami bramki Słoweńców spisywał się Ivan Gajić, a w ofensywie brylowali Miha Zarabec, Blaz Janc oraz Ziga Mlakar. Tego ostatniego w Płocku miało zabraknąć, a tylko w pierwszej połowie rzucił Wiśle pięć bramek. W 24. minucie goście prowadzili już 13:10, a na przerwę zeszli wygrywając 17:12.

Wypracowanej wówczas przewagi podopieczni Branko Tamse nie oddali do końca spotkania. Po zmianie stron Celje szybko przypieczętowało triumf – w 36. minucie po kolejnym golu Vida Poteko przyjezdni mieli już dziewięć trafień przewagi (21:12). Wisła do walki o korzystny wynik poderwała się dopiero w ostatnim kwadransie (kilka piłek odbił Rodrigo Corrales, w końcu zadziałała obrona), ale Celje nie dało sobie wydrzeć z rąk wygranej.

Mistrzowie Słowenii zwyciężyli w Płocku 31:26. Osiem bramek rzucił Janc, po siedem razy trafiali Zarabec i Mlakar. Najlepszymi strzelcami Wisły byli Tiago Rocha (siedem goli) i Valentin Ghionea (sześć bramek).

Nafciarze skomplikowali sobie sytuację w grupie. Do rozegrania zostały im mecze z THW Kiel, PSG oraz Veszprem, w których o punkty będzie niezwykle ciężko. Celje z kolei zagra m.in. z Zagrzebiem i Besiktasem, a do ekipy Cadenasa traci już tylko trzy punkty. Każdy scenariusz jest teraz możliwy.

11. kolejka Ligi Mistrzów, grupa A:

Orlen Wisła Płock – Celje Pivovarna Lasko 26:31 (12:17)

Fot. PRESS FOCUS