Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów Nerwowa końcówka, wygrana Vive Tauronu

Liga Mistrzów Nerwowa końcówka, wygrana Vive Tauronu

 

Mistrzowie Polski pokonali na własnym terenie Rhein-Neckar Löwen i pozostają w grze o pierwsze miejsce pod koniec fazy grupowej Ligi Mistrzów. Vive Tauron Kielce było na prowadzeniu prawie przez całe spotkanie.

2016.02.20 Kielce Pilka reczna Liga Mistrzow sezon 2015/2016 Vive Tauron Kielce - Rhein Neckar Loewen N/z UROS ZORMAN Foto Norbert Barczyk / PressFocus 2016.02.20 Kielce Handball EHF Champions League season 2015/2016 Vive Tauron Kielce - Rhein Neckar Loewen UROS ZORMAN Credit: Norbert Barczyk / PressFocus

Pojedynek w Hali Legionów zapowiadał się bardzo emocjonująco, a potwierdziły to już pierwsze akcje. Kielczanie wyszli nieco wyżej w obronie, jednak przyjezdni zdołali znaleźć drogę do bramki Sławomira Szmala. Mistrzowie Polski bardzo dobrze wykorzystali jednak błędy Lwów i po atomowym rzucie Karola Bieleckiego wyszli na dwie bramki przewagi (4:2; 8 min.).

Dobrze funkcjonowała defensywa Vive Tauronu. Rozwiązaniem problemów Niemców miała być współpraca z obrotowym, jednak i na ten wariant gospodarze byli przygotowani. Mimo to spotkanie było wyrównane. Po kwadransie trener Dujszebajew poprosił o przerwę i standardowo już przeprowadził szereg zmian. Goście natomiast zmienili system gry w obronie.

Vive Tauron złapało wiatr w żagle i błyskawicznie odskoczyło od rywala. Mobilizująco na mistrzów Niemiec wpłynęła przerwa na żądanie Nikolaja Jacobsena, po której jego zawodnicy odrobili straty. Chwilę później Rhen-Neckar wykorzystało błędy gospodarzy i zdobyło dwie bardzo łatwe bramki (10:10; 25 min.). W końcówce pierwszej połowy swoje umiejętności zaprezentowali Szmal oraz Borko Ristovski.

2016.02.20 Kielce Pilka reczna Liga Mistrzow sezon 2015/2016 Vive Tauron Kielce - Rhein Neckar Loewen N/z JULEN AGUINAGALDE Foto Norbert Barczyk / PressFocus 2016.02.20 Kielce Handball EHF Champions League season 2015/2016 Vive Tauron Kielce - Rhein Neckar Loewen JULEN AGUINAGALDE Credit: Norbert Barczyk / PressFocus

Po powrocie na parkiet „żółto-biało-niebiescy” pokazali się z bardzo dobrej strony. Wyróżniającą postacią w dalszym ciągu był Tobias Reichmann, a mądrze grą zespołu zarządzał Uroš Zorman. Kibice mogli być również zadowoleni ze skutecznych interwencji Szmala, dzięki czemu Vive Tauron uciekło Niemcom na cztery bramki (17:13; 38 min.).

Wtedy to zaczęły się problemy gospodarzy. Nerwowość w ich poczynania wprowadziły także decyzje sędziów, czego efektem były kolejne łatwe trafienia Rhein-Neckar. Podopieczni Talanta Dujszebajewa utrzymywali się na prowadzeniu, choć każda akcja wymagała nie lada wysiłku. Gra zaostrzała się, choć nie była brutalna. W postawie zawodników obu drużyn widać było wielką motywację do sięgnięcia po końcowy sukces.

Na jedenaście minut przed ostatnim gwizdkiem na tablicy w Hali Legionów ponownie widoczny był remis. Otworzył się worek z bramkami, bowiem oba zespoły nie wywiązywały się najlepiej ze swoich obowiązków w defensywie. Każda z akcji kończyła się trafieniem i dopiero w 55. minucie gospodarze odskoczyli na 26:24, co dawało nadzieję na zwycięstwo.

Chwilę później trafienie dołożył Manuel Štrlek, jednak Niemcy nie odpuszczali. Podopieczni Dujszebajewa nie mogli wypuścić z rąk takiej okazji, choć proste błędy sprawiły, że kibice drżeli o końcowy wynik. Rhein-Neckar dość szybko zdobyło dwie bramki, a gdy na niecałą minutę przed syreną Zorman trafił tylko w boczną siatkę, o wszystkim mogli zdecydować przyjezdni. Vive Tauron uratowała jednak interwencja Szmala.

Vive Tauron Kielce – Rhein-Neckar Löwen 28:27 (12:10)

Fot. PRESS FOCUS