Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Postawić pierwszy krok do ćwierćfinału

Liga Mistrzów: Postawić pierwszy krok do ćwierćfinału

 

W środę Orlen Wisła rozpocznie walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Rywalem będzie dobrze znany płocczanom macedoński Vardar Skopje.

2016.03.13 Plock Orlen Arena Pilka reczna mezczyzn, PGNIG Superliga Sezon 2014/2015, Mecz Orlen Wisla Plock - VIVE Tauron Kielce N/z Angel Montoro Fot Rafal Oleksiewicz / Pressfocus

Zespół Manolo Cadenasa walkę o awans rozpocznie na własnym parkiecie. Orlen Arena, która w niedzielę była świadkiem przełamania złej serii spotkań z odwiecznym rywalem z Kielc, tym razem zagotuje się po raz kolejny. Kibice wicemistrzów Polski ponownie będą chcieli pomóc swoim zawodnikom, by po ostatnim gwizdku cieszyć się z wygranej i postawienia pierwszego kroku w stronę ćwierćfinału.

W środowy wieczór Orlen Wisła Płock zmierzy się z Vardarem Skopje. Gospodarze awansowali do najlepszej szesnastki zajmując dopiero szóste miejsce w tabeli grupy A. Nie oznacza to jednak, że są bez szans w walce o ćwierćfinał. „Nafciarze” niejednokrotnie udowodnili bowiem, że na własnym parkiecie są zespołem, z którym należy się liczyć. Celem ekipy z Mazowsza będzie narzucenie własnego rytmu i powtórzenie dyspozycji z niedzieli, kiedy to Wisła zakończyła fazę zasadniczą PGNiG Superligi wygraną z Vive Tauronem.

Macedończycy w fazie grupowej Ligi Mistrzów odnieśli dziewięć zwycięstw i pięciokrotnie schodzili z parkietu pokonani, co dało im trzecią lokatę. Polscy kibice mogą pamiętać Vardar jako drużynę, która na własnym parkiecie wręcz zdemolowała kielczan. Podopieczni Raula Gonzaleza Gutierreza są dzięki temu jednym z trzech zespołów w aktualnym sezonie, które pokonały Vive Tauron. Do tego grona, po ostatniej niedzieli, dołączyła także Orlen Wisła Płock.

Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu ze Skopje jest Timir Dibirov. Lewoskrzydłowy ma na swoim koncie 64 bramki rzucone w Gazprom SEHA Lidze oraz o jedno trafienie mniej w Lidze Mistrzów. Groźni są także Luka Cindrić, Dejan Manaskov czy Alex Dujshebaev. Płocczanie mogą jednak trochę odetchnąć, bowiem w środę zabraknie innego Rosjanina, który wraz z Dibirovem był jednym z najbardziej bramkostrzelnych zawodników, m.in. w dwumeczu z Vive Tauronem Kielce. Mowa o lewo rozgrywającym, Sergeiu Gorboku. Oprócz tego klasą samą w sobie jest Arpad Sterbik, który swoimi interwencjami nie raz zatrzymał rywali.

Obu zespołom przyszło zmierzyć się rok temu, również w fazie TOP16. Wtedy to pierwsze spotkanie potoczyło się po myśli „Nafciarzy”, którzy w podróż do Macedonii udali się z sześcioma bramkami zaliczki. Awans był więc blisko, jednak rewanż to już jednostronne widowisko zakończone jedenastoma trafieniami różnicy. Co ciekawe, w ćwierćfinale Vardar trafił na drugi polski zespół, Vive Tauron Kielce, który dwukrotnie pokonał ekipę Raula Gonzaleza Gutierreza.

Orlen Wisła Płock – HC Vardar / środa, godz. 18.30

Fot. PRESS FOCUS