Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Wisła zatrzymała Vardar!

Liga Mistrzów: Wisła zatrzymała Vardar!

 

Co za mecz w Płocku! Orlen Wisła zremisowała z Vardarem Skopje 30:30 w pierwszym meczu fazy TOP 16 Ligi Mistrzów. Nafciarze odrobili w końcówce czterobramkową stratę!

Orlen Wisła Płock – Vardar Skopje 30:30 (16:14)

Wicemistrzowie Polski pokazali w środowym spotkaniu wielki charakter. Na trzy minuty przed końcem meczu podopieczni Manolo Cadenasa przegrywali jeszcze 26:30, ale mimo tego nie zrezygnowali z walki o korzystny wynik. Do siatki rywali trafili Dan-Emil Racotea, Michał Daszek i Adam Wiśniewski, goście chwilę później zmarnowali rzut karny, a równo z syreną bramkę na wagę remisu zdobył Marko Tarabochia.

Bośniacki rozgrywający był w środę jednym z bohaterów Wisły. 27-latek tylko w pierwszej połowie zdobył cztery gole – po jednym z nich Wisła prowadziła w 18. minucie 11:8. Świetnie bronił też Marcin Wichary, a na kole skutecznością imponował Tiago Rocha. Gra Nafciarzy mogła się podobać.

Problemem płockiej drużyny były jednak proste błędy w defensywie oraz w wyprowadzaniu ataku. Vardar co chwila korzystał na “prezentach” Wisły w defensywie i dzięki temu utrzymywał dwu- lub jednobramkową stratę. Na przerwę mistrzowie Macedonii zeszli przegrywając 14:16, ale tuż po zmianie stron przejęli inicjatywę.

Świetnie w drugiej linii gości spisywali się filigranowi rozgrywający Igor Karacić i Luka Cindrić. To oni napędzali ataki zespołu i zaskakiwali niesygnalizowanymi rzutami. W kontrach nie mylili się zaś Matjaz Brumen i Timur Dibirow. W efekcie w 46. minucie Vardar prowadził już 24:21.

Wisła zdołała na szczęście odrobić straty do rywali, ale remis w środowym spotkaniu nie wróży jej dobrze przed przyszłotygodniowym rewanżem w Skopje. Przed rokiem Nafciarze polegli na parkiecie Vardaru aż 20:31. Teraz do awansu do ćwierćfinału potrzebować będą zwycięstwa lub remisu wyższego niż 30:30.

Najwięcej bramek w środowym meczu zdobyli: dla Wisły Tiago Rocha – siedem i Dan Emil-Racotea oraz Marko Tarabochia – po sześć; dla Vardaru – Igor Karacić – sześć, Luka Cindrić – pięć.

Fot. PRESS FOCUS