Strona główna | Igrzyska Olimpijskie | Dwugłos trenerów po meczu Polska-Rosja

Dwugłos trenerów po meczu Polska-Rosja

 

Trenerzy Rosji i Polski po meczu otwarcia turnieju przedolimpijskiego w Astrachaniu ze zrozumiałych względów byli w różnym nastroju. Obaj przyznali, że o końcowym wyniku zadecydowały niuanse.

Trefiłow

Szkoleniowiec Sbornej, Jewgienij Trefiłow szczerze wyznał, że Polki grały po mistrzowsku, a jego zespół miał „babskie” życzenie odniesienia zwycięstwo. – Wasza bramkarka wielokrotnie wychodziła obronną ręką w sytuacjach jeden na jeden. Wówczas wszystkie ręce opadają, bo przecież powinien być gol. Za dużo popełniliśmy też błędów w obronie – podkreślił.

Jego zdaniem mecz kibicom mógł się podobać, ale trenerom już mniej. – Mój zespół grał bardzo niestabilnie. Chwała, że wygrał. U niektórych skrzydłowych procent skuteczności oscylował wokół 50 procent. To zdecydowanie za mało – dodał.

2016.03.09 Koszalin Pilka reczna Eliminacje do Mistrzostw Europy w pilce recznej kobiet 2016 Polska - Wegry N/z Kim Rasmussen (head coach Poland) Foto Norbert Barczyk / PressFocus 2016.03.09 Koszalin Handball Womens European Championship Qualification Poland vs Hungary Kim Rasmussen (head coach Poland) Credit: Norbert Barczyk / PressFocus

Z kolei opiekun Biało-czerwonych Kim Rasmussen przyznał, że aby pokonać Rosję na jej terenie potrzebny jest rozsądek w przełomowych momentach gry. – W końcówce powinniśmy lepiej rozwiązywać sytuacje jeden na jeden. Niestety nasze rzuty nie kończyły się zmianą wyniku. Nie wiem dlaczego, ale w drugiej połowie zdarzały się nam przestoje w obronie. Momentami za dużo swobody miała zawodniczka nr 13 (Anna Wiachiewa –przyp. red.). O końcowym wyniku zadecydowały dosłownie detale – dodał trener Biało-czerwonych.

Duńczyk potwierdził, że przynajmniej remis był bardzo blisko. – Przy stanie 25:24 mieliśmy piłkę i tego nie wykorzystaliśmy. Jak powiedziałem zabrakło nam mądrości. Zwycięstwo zaczęło się od nas oddalać – uupełnił. Rasmussen przyznał, że wszystkie zawodniczki zagrały na 100 procent. Stworzyły dużo sytuacji rzutowych.

– Ten mecz kosztował nas wiele sił, ale już myślimy o walce ze Szwecją. Mój zespół jest dobrze przygotowany, więc nie obawiam się tego, że może nam zabraknąć sił. Chcemy wygrać. Każde spotkanie jest tu ważne. Szwecja na koniec może pokonać Rosję. Sobotni mecz może okazać się w końcowy rachunku bardzo dla nas radosny– zapowiedział Rasmussen.