Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Vive Tauron gra w Brześciu

Liga Mistrzów: Vive Tauron gra w Brześciu

 

Szczypiorniści Vive Tauron Kielce rozegrają w sobotę pierwszy mecz w fazie TOP 16 Ligi Mistrzów. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa wystąpią na parkiecie mistrza Białorusi, Mieszkowa Brześć.

20160220NB0204-1024x727

Kielecka drużyna będzie zdecydowanym faworytem dwumeczu z Mieszkowem. Dla mistrzów Polski, którzy w rozgrywkach grupowych ulegli jedynie Vardarowi i Pick, białoruski zespół nie powinien stanowić wyjątkowo trudnej przeszkody. W Brześciu kielczanie muszą się jednak nastawić na twardy bój.

Mieszkow awans do fazy TOP 16 zawdzięcza 1. miejscu w grupie C oraz wygranemu dwumeczowi play-offów z duńskim Skjern Handbold. Z 12 rozegranych spotkań zespół Siergieja Bebeszki przegrał tylko dwa – na wyjeździe z FC Porto oraz we własnej hali z Naturhouse La Rioja. Czołowymi twarzami zespołu są rozgrywający Paweł Atman i Dianis Kristopans oraz były obrotowy Vive, Rastko Stojković.

– Pokazali się już w tym sezonie z bardzo dobrej strony. Mają w składzie wielu doświadczonych zawodników, którzy prezentują wyrównany poziom. Ich dużym atutem jest długa ławka. Musimy bardzo uważać na ten zespół – uważa skrzydłowy mistrzów Polski, Ivan Cupić.

Vive na Białoruś wybrało się w niemal najsilniejszym składzie. Poza kadrą znaleźli się jedynie kontuzjowany Grzegorz Tkaczyk, a Mariusz Jurkiewicz i Paweł Paczkowski dostali kilka dni odpoczynku. Duet ten powrócił niedawno do gry po poważnych urazach kolan i nie może być jeszcze nadmiernie eksploatowany.

Trener Dujszebajew liczy, że jego podopieczni staną w sobotę na wysokości zadania. Po niedzielnej porażce w Płocku, Vive w dobrym stylu rozbiło we wtorek Zagłębie 40:25. Teraz pora na Mieszkow.

Fot. PRESS FOCUS