Strona główna | Igrzyska Olimpijskie | Meksyk trzecim rywalem Polek

Meksyk trzecim rywalem Polek

 

Drużynie Kima Rasmussena na zakończenie rywalizacji w turnieju przedolimpijskim w Astrachaniu przyjdzie się zmierzyć z Meksykiem. Oba zespoły, przegrywając swoje wcześniejsze mecze z Rosją i Szwecją, straciły szanse na awans.
dsc_7143_thumb

Jakkolwiek w przypadku Meksyku nie jest to żadna niespodzianka, gdyż zespół z Ameryki Środkowej dopiero pobiera lekcje z piłki ręcznej na światowym poziomie to rozczarowanie i smutek w szeregach polskiego obozu są mocno wyczuwalne.

Dla reprezentacji Meksyku turniej w Astrachaniu to pierwsze oficjalne mecze w Europie w historii tej federacji. Do tej pory zarówno kobiecej, jak męskiej, drużynie narodowej tego kraju ani razu nie udało się zakwalifikować na mistrzostwa świata. Sportowa aktywność tych zespołów na arenie międzynarodowej długo ograniczała się do występów w igrzyskach panamerykańskich, gdzie jak dotąd nie udało im się ani razu stanąć na podium.

Zdobycie tytułu mistrza świata w roku 2013 przez Brazylię i fakt organizacji przez ten kraj igrzysk olimpijskich Rio de Janeiro 2016 otworzył nowe perspektywy przez Meksykiem. Dzięki temu podopieczne Moniki Piny mogły zagrać w turnieju zespołów czterech kontynentów o prawo udziału w MŚ Dania 2015. W Ałma-acie Meksykanki zajęły 3. miejsce zwyciężając Australię i ulegając Kazachstanowi i Kongo.

W momencie gdy dwójka drużyn z Panameryki (Brazylia – gospodarz IO i Argentyna – mistrz) zapewniły sobie prawo startu na igrzyskach szansę gry w kwalifikacjach otrzymały dwa następne zespoły z tego regionu. Zostały nimi półfinaliści igrzysk panamerykańskich z Toronto, Meksyk i Urugwaj. Ta druga drużyna wygrała walkę o brązowy medal.

Trener Meksykanek, wspomniana Monika Pina tłumaczy, że handball w jej ojczyźnie zaczął się rozwijać w końcu lat 80. XX wieku. Większość klubów, które biorą udział w rozgrywkach o mistrzostwo kraju, zlokalizowanych jest w stolicy kraju. Stąd właśnie rekrutuje się duża grupa reprezentantek. Reszta przeważnie wywodzi się zespołów Nueovo Leon, Aguascalientes czy Chihuahua

– U nas nie ma zawodowego handballu. Kadrowiczki studiują, reszta pracuje. Jedna z nich została już inżynierem, a druga adwokatem. Każda reprezentantka otrzymuje co miesiąc po 150 dolarów z budżetu federacji. Trenujemy trzy-cztery razy w tygodniu przeważnie wieczorami – powiedziała Pina, która od ćwierci wieku związana jest z piłką ręczną. Wcześniej była reprezentantką kraju, potem drugim trenerem, a stery zespołu narodowego ta 45-latka przejęła w 2012 r.

Zespół Meksyku w turnieju w Astrachaniu przegrał ze Szwecją 20:41 i Rosją 17:37. To drużyna o słabych warunkach fizycznych (najwyższą jest bramkarka – 177 cm – Gabriela Sanchez). Wśród najskuteczniejszych zawodniczek turnieju po 2. kolejkach są: środkowa rozgrywająca Iztel  Aguirre  (9 goli na 21 prób) i prawa rozgrywająca Nashely Jaramillo (8/13). Sztab szkoleniowy ekipy z Ameryki Środkowej nie ukrywa, że do Europy drużyna przyjechała przede wszystkim po naukę.