Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Remis w rywalizacji o brązowy medal

Remis w rywalizacji o brązowy medal

 

Po czterech spotkaniach w rywalizacji o brązowy medal wciąż mamy remis. Sobotni mecz padł łupem MMTS-u, natomiast w niedzielę, po dogrywce, ze zwycięstwa cieszyły się Azoty. Decydujący pojedynek rozegrany zostanie w środę w Puławach.

2016.02.20 Szczecin Azoty Arena Pilka reczna mezczyzn PGNiG Superliga sezon 2015/2016 Pogon Szczecin Handball - KS Azoty Pulawy N/z trener Skutnik Ryszard Foto Szymon Gorski / PressFocus 2016.02.20 Szczecin Azoty Arena Handball Polish PGNiG Superliga season 2015/2016 Pogon Szczecin Handball - KS Azoty Pulawy trener Skutnik Ryszard Credit: Szymon Gorski / PressFocus

Faworytem starcia, którego stawką były brązowe medale, byli zawodnicy Azotów Puławy. Po dwóch spotkaniach i stanie rywalizacji 1:1 walka przeniosła się do Kwidzyna, gdzie w sobotę lepsi okazali się gospodarze. Podopieczni Patryka Rombla znakomicie weszli w spotkanie i już po pierwszej połowie mieli sześć bramek przewagi. Duża w tym zasługa m.in. dobrze dysponowanego bramkarza MMTS-u, Bartosza Dudka.

Kwidzynianie dyktowali warunki również w drugiej części meczu. Miejscowi kibice mieli powody do radości, bowiem ich zawodnicy wciąż utrzymywali się na prowadzeniu. Niestety dla nich, wraz z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni. Przewaga topniała, jednak podopieczni Ryszarda Skutnika nie byli w stanie przeważyć szali na własną korzyść i drugie zwycięstwo zanotował MMTS.

Jeszcze większe emocje towarzyszyły niedzielnej rywalizacji. Gospodarze wydawali się być przytłoczeni presją spotkania, a swoją pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 7. minucie. Przydatna okazała się minuta przerwy, o którą poprosił Patryk Rombel. Kwidzynianie odzyskali wigor, co wprawiło w kłopoty przyjezdnych.

Druga połowa to nerwowa postawa zawodników obu drużyn. Zarówno jedni jak i drudzy mieli problem ze skutecznością rzutową, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Nie było więc niespodzianką, że po gwizdku kończącym tę część spotkania na tablicy wyników widniało 21:21.

Dogrywkę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy mieli szansę zakończyć bój o brązowe medale. MMTS nie skorzystał z tej okazji, a jego trzy kolejne błędy pozwoliły Azotom wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Nie oznaczało to jednak końca emocji, bowiem rzutu karnego po ostatnim gwizdku nie wykorzystał Przemysław Rosiak, czym mógł doprowadzić do kolejnego remisu i rzutów z linii siódmego metra.

Wciąż nieznany jest więc zespół, który zakończy sezon 2015/2016 na najniższym stopniu podium. Decydujące spotkanie odbędzie się w środę o godz. 18.00 w Puławach.

MMTS Kwidzyn – KS Azoty Puławy 28:27 (17:11)

MMTS Kwidzyn – KS Azoty Puławy 24:25 (21:21; 12:14)

Stan rywalizacji: 2:2