Strona główna | Igrzyska Olimpijskie | Nie lekceważyć, dopełnić formalności

Nie lekceważyć, dopełnić formalności

 

We środę reprezentacja Polski mężczyzn zagra o 15 start w mistrzostwach świata. W kraju Tałant Dujszebajew zostawił kilku doświadczonych zawodników, aby pomogło im to w odpoczynku przed turniejem olimpijskim. Rywal na pewno nie jest z najwyższej półki, ale zważywszy na to, że Holandia wystąpi u siebie, a my nie przyjechaliśmy w najsilniejszym składzie, zapowiada się ciekawy mecz.

2016.06.11 Katowice Pilka reczna mezczyzn Kwalifikacje do Mistrzostwa Swiata 2017 Polska - Holandia N/Z Gerrie Eijlers FOTO Lukasz Laskowski / Pressfocus 2016.06.11 Katowice Handball 2017 Men's World Championship Qualification Poland vs Netherlands Gerrie Eijlers FOTO Lukasz Laskowski / Pressfocus
Gerrie Eijlers był trudny do pokonania w Katowicach

Holendrzy po wylosowaniu Polski w fazie play off mistrzostw świata, które w przyszłym roku odbędą się we Francji, mieli świadomość jak trudne czeka ich zadanie. W pierwszym meczu, w Katowicach, przegrali sześcioma bramkami (21:27). Przed rewanżem mają świadomość, że ich szanse na awans nie są wielkie, ale przynajmniej w Sittard będą chcieli się mocno postawić naszej drużynie.

Reprezentacja Oranje w męskim wydaniu w zasadzie nie może pochwalić się żadnymi sukcesami. W historii startów w finałach mistrzostw Europy i mistrzostw świata Holendrzy tylko raz zagrali. W 1961 r. w mundialu, rozegranym w RFN, zajęli 11. miejsce (na 12 startujących zespołów. Co innego stało się udziałem Holenderek. Piłkarki ręczne tego kraju aż 10 razy rywalizowały w MŚ. Ostatni występ zakończył się niebywałym, ale zasłużonym sukcesem. Drużyna Henka Groenera z Danii przywiozła tytuł wicemistrza świata, po drodze dwukrotnie ogrywając Biało-czerwone.  W ME znaczących wyników Holenderki nie mają – pięć startów. Wystarcza to jednak, aby przebić Polki pod względem liczby występów w historii tej imprezy.

Wydaje się, że Holendrzy długo jeszcze nie dorównają wynikami swoim rodaczkom. Trener najbliższego rywala Polaków, Joop Fiege, zespół objął na jesieni roku 2016, od kwalifikacji do EHF EURO 2016. W grupie Holendrzy nie sprostali jednak Chorwatom i Norwegom. W eliminacjach zdołali wyprzedzić tylko Turków.

to
Rewanż z Holendrami zapowiada się ciekawie

Kolejnym sprawdzianem drużyny Oranje były prekwalifikcje do MŚ 2017. Holendrzy trafili w nich na Luksemburg i Szwajcarię.  Przekonywująco ograli przeciwników w każdym meczu i grupę wygrali z kompletem punktów. Szczególnie wrażenie zrobiła wysoka wygrana nad Helwetami 34:21. Mecz został rozegrany w Sittard w obecności 1800 kibiców. Właśnie w tej kameralnej hali Fitland przyjdzie w środę zagrać Polakom o awans do finałów MŚ 2017. Bilety na rewanżowy mecz kosztują 12 euro (dorośli) i 6 euro (ulgowe dla młodzieży do lat 15). Do kosztów trzeba doliczyć obowiązkowy parking przed halą – 1 euro za godzinę.

Warto zaznaczyć, że start Holendrów w fazie play off MŚ jest pierwszym od roku 2012 kiedy to dwukrotnie wysoko ulegli Islandii.

Trenerowi Fiege udała się jedna bardzo ważna rzecz. Przekonał do powrotu do kadry kilku doświadczonych zawodników, w tym 35-letniego rozgrywającego Fabiana van Olphena i o rok starszego bramkarza Gerrie Eijlersa. Obu doskonale zna Andrzej Rojewski, który przez wiele sezonów grał z nimi w S.C. Magdeburg. – Mając w składzie takich zawodników można powiedzieć, że to silna drużyna i nie można jej lekceważyć – ocenił rozgrywający reprezentacji Polski. Próbkę swoich możliwości Holendrzy zaprezentowali w Katowicach, w pierwszym meczu z Polską. Wyrównana pierwsza połowa dobitnie wskazała, że rzeczywiście Holendrów należy traktować serio. Wyeliminowanie ich kontr jest priorytetem.