Strona główna | Piłka Plażowa | Złe otwarcie Biało-czerwonych

Złe otwarcie Biało-czerwonych

 

Nie takiego początku mistrzostw świata w piłce ręcznej plażowej oczekiwaliśmy. Kobieca reprezentacja Polski przegrała na inaugurację turnieju w Budapeszcie 0:2 (17:19, 8:9) z nieobliczalnym zespołem Tajwanu. Przed długi czas nic nie zapowiadało tak złego scenariusza.

DSC_0145

/Fot. Zsolt Csikfalvi (3)

Zaczęło się dobrze, bo Polki wygrały rzut sędziowski, a po trafieniu z obrotem Ewy Nowickiej wyszły na prowadzenie 2:0. Ofiarna postawa w obronie przynosiła owoce i choć już od pierwszych akcji można było zaobserwować sporą nerwowość w ataku Biało-czerwonych, wynik 12:6 w siódmej minucie rywalizacji nie budził żadnego zdziwienia.

Podopieczne Jolany Jochymek i Roberta Bejgiera miały większą gamę zagrań, skuteczna była też liderka zespołu Marta Łyszczyk, pewnie egzekwująca rzuty karne.  Niestety, Azjatki szybko doprowadziły do remisu 12:12, a dość nieoczekiwana szansa na wygranie pierwszej połowy, jaka się przed nimi otworzyła, wyraźnie je napędzała.

DSC_0142

Na niespełna pół minuty przed końcem pierwszej odsłony to jednak nasze panie miały piłkę i mogły przeprowadzić decydujący atak. Leworęczna Nowicka, być może trochę za wcześnie, zdecydowała się na rzut za jeden punkt i Polki prowadziły 17:16. Sztab trenerski rywali zdołał poprosić jeszcze o czas, a Tzu-Hsuan Tsai doprowadziła do wyrównania.

O triumfatorze partii otwarcia decydować miał zatem złoty gol. Polki przegrały rzut sędziowski, a odważna szarża obronna Marty Łyszczyk przyniosła karnego dla rywalek, skutecznie zamienionego na bramkę przez Ying-Ju Chen.  Azjatki cieszyły się z pierwszego dużego punktu tak, jakby zdobyły już mistrzostwo świata.

DSC_0151

Nieudany fragment gry przed zmianą stron miał duży wpływ na postawę Biało-czerwonych po przerwie. W drugiej połowie Polkom ani razu nie udało się odskoczyć rywalkom na więcej niż dwa oczka, obie strony zresztą trafiały znacznie rzadziej, co widać po progresji wyniku.

Nieskuteczne rzuty Pauliny Sowy czy zbyt słaba przerzutka przez całe boisko bramkarki Zuzanny Rychlewskiej  przyniosły Azjatkom szansę na wygranie całego spotkania.  Najlepsza na boisku Chen zdobyła w ostatniej akcji zaliczyła swój dziesiąty punkt, trafiając sprytnie na 8:9.  Próba Weroniki Łakomy nie znalazła już drogi do siatki dobrze spisującej się, szczególnie po przerwie Wei-Jung Huang.

Polska- Tajwan 0:2 (17:19, 8:9)

Polska: Olejnik, Rychlewska – Łyszczyk 11, Sowa 7, Nowicka 7, Łakomy, Masłowska, Struzik, Tomczyk, Matysek

Tajwan: Huang 2, Lin – Chen 10, Tsai 8, Cheng 6, Wang 2, Chu, Hsu, Shih, Chia

Sędziowali: David Palvovitz i Gabor Szilvasi (Węgry)

 

Michał Pomorski z Budapesztu