Strona główna | Igrzyska Olimpijskie | Michał Daszek: Jest jeszcze wiele do poprawy

Michał Daszek: Jest jeszcze wiele do poprawy

 

W zwycięskim spotkaniu z Egiptem ponownie jednym z najskuteczniejszych polskich zawodników był Michał Daszek. – Pozostaje mi się cieszyć, że ta gra nie wygląda najgorzej, ale jest jeszcze wiele elementów do poprawy – ocenił skrzydłowy reprezentacji.

DSC_1758

– Dziękuję za gratulacje, ale nie popadamy w huraoptymizm. Jest jeszcze dużo pracy do wykonania i wiemy, że popełniamy za wiele błędów. Ta gra nie wygląda tak, jak ma wyglądać, ale jest postęp. Widać różnicę jeśli chodzi o atak i obronę. Dobrze było też jeśli chodzi o współpracę z bramkarzem. Teraz mamy kolejny trudny mecz ze Szwedami i na nim się koncentrujemy.

Polacy przeprowadzili wiele szybkich ataków, które pozwoliły kontrolować wydarzenia i utrzymać przewagę. – Kontrataki wynikały z agresywnej obrony i pomocy bramkarzowi. Często doprowadzaliśmy przeciwników do sytuacji, w których mieli trudne pozycje i gubili piłkę. Na końcu spadł poziom koncentracji i mogliśmy być bardziej skuteczni, ale ostatecznie liczy się to, że wygraliśmy – dodał skrzydłowy.

DSC_2601

Kolejnym przeciwnikiem Biało-czerwonych będzie reprezentacja Szwecji. – Ich wyniki nie mówią wszystkiego. Ta gra jest chaotyczna, tak samo jak nasza w poprzednich dwóch spotkaniach, ale na pewno są światowej klasy zespołem. Świetny bramkarz, który potrafi zrobić różnicę jeśli chodzi o wygranie meczu. Grają agresywnie w defensywie, ale będziemy mogli odpocząć od wysokich obron, które stosował Egipt i Brazylia. Musimy zmienić podejście taktyczne i wszystko będzie dobrze. Spotkania są co dwa dni, więc nie ma wiele czasu na regenerację. Każdy przyjechał tu w jednym celu.

Skrzydłowy reprezentacji Polski od samego początku olimpijskich zmagań prezentuje się z dobrej strony. – Turniej się dopiero zaczyna. Pozostaje mi się cieszyć, że ta gra nie wygląda najgorzej, ale jest jeszcze wiele elementów do poprawy. Fajnie, że mogę pomagać zespołowi. Na tym to polega, że jeśli jeden ma gorszy dzień, to drugi zagra lepiej i uzupełniamy się nawzajem – ocenił Michał Daszek.