Strona główna | Igrzyska Olimpijskie | Zwycięski horror ze Szwecją!

Zwycięski horror ze Szwecją!

 

Polscy piłkarze ręczni wygrali w Rio de Janeiro ze Szwedami 25:24 (12:13). To był bardzo wyrównany mecz, a oba zespoły nie prezentowały najwyższej skuteczności. Na początku drugiej połowy Biało-czerwoni wyszli na dwubramkowe prowadzenie, ale już po kilku chwilach sytuacja się odwróciła. Wojnę nerwów w decydujących minutach lepiej znieśli Biało-czerwoni, którzy pokazali ogromny charakter do walki i mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Dodajmy, że nasza drużyna musiała radzić sobie bez kontuzjowanego Michałą Jureckiego. W poniedziałek, na zakończenie fazy grupowej turnieju, podopieczni Talanta Dujszebajewa zmierzą się ze Słowenią.

DSC_3674

/Fot. P.Nowak

Przed spotkaniem ze Szwecją trener Tałant Dujszebajew przeprowadził zmianę w składzie. Łukasza Gieraka zastąpił Mariusz Jurkiewicz, który miał pomóc zespołowi w starciu z wicemistrzami olimpijskimi. Ci stali pod ścianą, bowiem do meczu z Biało-czerwonymi przystępowali z zerowym dorobkiem punktowym.

Stawka pojedynku widoczna była od pierwszych minut, kiedy to zawodnicy obu zespołów razili nieskutecznością i musieli uspokoić swoje poczynania. Reprezentanci „Trzech Koron” prezentowali aktywną, agresywną obronę, która skutkowała m.in. dwuminutową karą Johana Jakobssona. Gra była wyrównana, a dobrymi interwencjami popisywali się bramkarze: Piotr Wyszomirski oraz Mattias Andersson (5:6; 16 min.).

DSC_3608

Sposobem na Szwedów miała być podwyższona defensywa. Na 10-11 metrze widoczny był Mateusz Jachlewski, a gdy piłka była w bocznych sektorach boiska, podwyższali zawodnicy grający na drugich pozycjach. Do pełni szczęścia i uzyskania przewagi Polakom brakowało rozgrywania akcji w ataku z wykorzystaniem skrzydłowych. Najmocniejszym punktem Szwedów był bowiem środek obrony.

Na jedenaście minut przed końcem swoją pierwszą szansę na zdobycie bramki miał Mariusz Jurkiewicz. Niestety doświadczonemu rozgrywającemu nie udało się zmienić rezultatu. Po chwili na prowadzenie wyszli zawodnicy ze Skandynawii, którzy jednocześnie przetrzymali okres gry w osłabieniu. W tym czasie dorobek Biało-czerwonych powiększył Piotr Wyszomirski, a zawodnicy schodzili do szatni przy stanie 13:12.

DSC_3617

Początek drugiej połowy należał do Polaków, którzy dość szybko zdobyli dwie bramki, dzięki czemu powrócili na prowadzenie. Wynik cały czas oscylował wokół remisu i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Dopiero w kolejnych akcjach szczęście sprzyjało Szwedom, którzy wykorzystali nieco chaotyczną grę Polaków i odskoczyli na trzy trafienia (18:15; 41 min.).

W 44. minucie swoją pierwszą bramkę zdobył Jurkiewicz, jednocześnie wyrzucając z parkietu Jespera Nielsena, dla którego była to trzecia dwuminutowa kara. W grze Biało-czerwonych dobrze wyglądała współpraca z obrotowym, co skutkowało bramkami Kamila Syprzaka lub rzutami karnymi. Atak Biało-czerwonych był szybki i pozbawiony wielu niewymuszonych błędów, co było zmorą poprzednich spotkań.

Na nieco ponad dziesięć minut przed końcem o przerwę poprosił trener Dujszebajew. Do poprawy była defensywa, bowiem Szwedzi mieli za dużo miejsca na oddanie rzutu. Stąd też decyzja, by zagrać płasko, bez wysuniętego Jachlewskiego. Efektem było odrobienie strat, jednak zespół „Trzech Koron” w grze utrzymywał Philip Stenmalm.

DSC_3718

Swoje najlepsze do tej pory spotkanie rozgrywał także Krzysztof Lijewski. Po jego czwartym trafieniu na tablicy w Future Arena ponownie widoczny był remis (22:22: 54 min.), a kibice mogli spodziewać się emocjonującej końcówki. Skutecznymi indywidualnymi akcjami popisywał się Przemysław Krajewski, dzięki czemu odciążeni byli boczni rozgrywający.

Ostatnie minuty potoczyły się pod dyktando Polaków. Świetna defensywa w połączeniu z dwuminutowym wykluczeniem Karlssona sprawiła, że Biało-czerwoni dwukrotnie trafili do pustej bramki i na 100 sekund przed końcem zapewnili sobie trzy bramki przewagi. Co prawda Szwedzi zdołali jeszcze pokonać Sławomira Szmala, ale z dwóch punktów cieszyli się podopieczni Dujszebajewa.

DSC_3813

SZWECJA – POLSKA 24:25 (13:12)

SZWECJA: Andersson – Gottfridsson, Andersson K. 4, Tollbring 6, Nilsson L. 2, Stenbacken , Karlsson, Jakobsson 2, Petersen, Stenmalm 8, Zachrisson 1, Nilsson A., Nielsen 1.

POLSKA: Wyszomirski 1, Szmal 1 – Lijewski 6, Jachlewski, Krajewski 3, Bielecki 8, Wiśniewski, Jurecki B., Jurkiewicz 1, Syprzak 2, Daszek 3, Kus, Szyba.

Sędziowali: Lars Geipel i Marcus Helbig (Niemcy).