Strona główna | Europejskie Puchary | Świetny Cupara, Vive ograło obrońcę trofeum

Świetny Cupara, Vive ograło obrońcę trofeum

 

Mistrzowie Polski we Francji zanotowali cenną wygraną w 3. kolejce Ligi Mistrzów. PGE Vive Kielce, po meczu toczonym w doskonałym tempie, pokonali triumfatora rozgrywek z poprzedniego sezonu, Montpellier HB 29:26 (16:14).

2018.09.22 Kielce Pilka reczna EHF Liga Mistrzow Sezon 2018/2019 PGE Vive Kielce - Rhein Neckar Loewen N/z Vladimir Cupara radosc Foto Norbert Barczyk / PressFocus 2018.09.22 Kielce Handball EHF Mens Champions League Season 2018/2019 Vladimir Cupara radosc Credit: Norbert Barczyk / PressFocus

Fot: Norbert Barczyk / PressFocus

Bramkarz kielczan, Vladimir Cupara w świetnym stylu rozpoczął mecz. To pozwoliło gościom szybko osiągnąć dwubramkową przewagę, która jeszcze się powiększyła. Skutecznością imponował Alex Dujszebajew, którego mocno wspomagali Angel Fernandez i Blaz Janc. Z tego powodu bramkarz z drużyny mistrzów świata, Vincent Gerard, często musiał sięgać po piłkę do własnej siatki.

Obrońcy trofeum bardzo chcieli zatrzeć złe wrażenie z dwóch pierwszy kolejek, w których doznali porażek. Zadania nie ułatwiała absencja kontuzjowanego Diego Simoneta. Klasę argentyńskiego MVP ostatniego Final Four Champions League nikomu bliżej nie trzeba przedstawiać.

Gospodarze pod koniec pierwszej części gry zaczęli bardziej aktywnie grać w obronie. To pozwoliło im odrobić połowę strat. Miarą emocji towarzyszących spotkaniu było ostatnie 18 sekund pierwszej połowy. Wówczas skutecznymi rzutami po kontrach popisali się Janc i Melvyn Richardson.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Cupara dalej imponował interwencjami a starszy z braci Dujszebajewów (10 goli) skutecznością. Nic dziwnego, że kielczanie w trzecim kwadransie wypracowali pięć trafień zaliczki. Słabsza dyspozycji Gerarda spowodowała, że między słupki gospodarzy wszedł Nikola Portner. Szwajcar spisywał się znacznie lepiej, a dodatkowo dopisywało mu szczęście. W ataku gości coś się zacięło i rywale zwietrzyli swoją szansę, tracąc w pewnym momencie tylko dwa gole. Bramkę Montpellier wreszcie odczarował Julen Aginagalde. Bohaterem ostatnich akcji był Janc i pierwsze w sezonie zwycięstwo Vive na wyjeździe stało się faktem.

Liga Mistrzów / grupa A / 3. kolejka:

MONTPELLIER HB – PGE VIVE KIELCE 26:29 (14:16)
Montpellier HB
: Gerard, Portner – Richardson 6, Soussi 5, Villeminot 4, Porte 4, Shebib 2, Grebille 2, Pettersson 1, Bonnefond 1, Kavticnik 1, Causse, Bos, Faustin, Bingo, Afgour.

PGE Vive: Cupara, Ivić – A. Dujszebajew 10, Janc 5, Fernandez 3, Karalek 3, Jachlewski 2, Cindrić 2, Aginagalde 2, Jurecki 1, Moryto 1, Lijewski, D. Dujszebajew.