Strona główna | Seniorzy | W Tel Awiwie lepsi gospodarze

W Tel Awiwie lepsi gospodarze

 

W drugiej serii spotkań kwalifikacji EHF EURO 2020 reprezentacja Polski przegrała w Tel Awiwie z Izraelem (12:12). W całym meczu obie drużyny popełniły masę błędów technicznych, ale w samej końcówce minimalnie skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy wykorzystali fatalną dyspozycję rzutową Biało-Czerwonych.

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus (archiwum ZPRP)

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus (archiwum ZPRP)

Początek spotkania to dwa trafienia zawodników Piotra Przybeckiego po kontratakach. To właśnie kontry i ataki ze skrzydła były najgroźniejszą bronią obu zespołów w pierwszym fragmencie meczu. Zdecydowanie słabiej wyglądała gra w ataku pozycyjnym, mnożyły się błędy techniczne, brakowało tempa i rytmu, a wynik oscylował wokół remisu.

Gospodarze ustępowali Polakom warunkami fizycznymi i starali się te braki nadrabiać agresywną grą w defensywie. Pierwsze przełamanie nastąpiło w 21. minucie, kiedy trafienia Rafał Przybylskiego i Jana Czuwary przyniosły naszemu zespołowi prowadzenie 9:7.

Niewykorzystane szanse na powiększenie przewagi szybko się zemściły, a konsekwentna gra Izraelczyków przyniosła im kolejne wyrównanie. Do przerwy było po 12.

W drugiej odsłonie Piotr Wyszomirski zastąpił między słupkami Adama Malchera i niemal od razu popisał się efektowną interwencją. To nieco pobudziło Biało-Czerwonych, którzy także dzięki błędom technicznym gospodarzy odskoczyli na 17:14.

Wtedy przestój zanotował polski zespół i po chwili tablica świetlna ponownie pokazywała remis (18:18). Do końca meczu pozostawał kwadrans i wszystko zapowiadało wyrównaną końcówkę tego starcia.

Cały czas minimalną przewagę mieli Polacy, ale po obu stronach parkietu mnożyły się błędy i niecelne rzuty. Na minutę przed końcem gracze Izraela wyrównali po bramce z rzutu karnego, a karę wykluczenia na dwie minuty otrzymał Arkadiusz Moryto.

Trener Przybecki wprowadził szóstego gracza z pola za bramkarza i poprosił o czas żeby rozpisać ostatnią akcję. W tej Biało-Czerwoni nie zdołali nawet oddać rzutu, piłkę przejęli gospodarze i pognali pod polską bramkę, do której zdążył wrócić Wyszomirski. Niestety Yosef Appo po dynamicznej akcji minął naszych defensorów i niemal równo z końcową syreną ustalił wynik meczu na 25:24 dla miejscowych.

kw. EHF EURO 2020 / grupa 1. / 2. kolejka:

IZRAEL – POLSKA 25:24 (12:12)

Izrael: Elimelech, Shamir – Appo 3, A. Cohen, O. Cohen, Gera, Gerera 2, Hershkowitz, Levy 6, Natsia, Peres Shalam, Pomeranz 5, Segal, Shkalim 1, Sidi 2, Stelman 6.

Polska: Malcher, Wyszomirski – Chrapkowski 1, Czuwara 3, Daszek 3, M. Gębala 1, Krajewski 3, Moryto 6, Paczkowski 1, Kondratiuk 1, Przybylski 2, Syprzak, Walczak, Łangowski 3, Krupa, Potoczny.