Strona główna | Seniorki | Leszek Krowicki: To było dramatyczne spotkanie

Leszek Krowicki: To było dramatyczne spotkanie

 

To był dramatyczny mecz w swoim przebiegu i jestem bardzo dumny, że mój zespół pokazał wielki charakter i był w stanie nawiązać walkę po nieudanej pierwszej połowie – podkreślił po spotkaniu ze Szwecją trener reprezentacji Polski, Leszek Krowicki.

Fot. PressFocus

Fot. PressFocus

– Chciałbym zwrócić państwa uwagę na pewien fakt, które pewnie został przeoczony. W efekcie błędów sędziów stolikowych, przekazano nam  błędną informację, że nie mamy już w końcówce czasu na żądanie, a tę przerwę można było wykorzystać.  Nie wiem, jak się ustosunkować do tego,  nie wiem, co jest napisane w regulaminie w takich przypadkach, bo tak naprawdę trzy przerwy wziął trener rywalek, a nie ja.

Kończą się dla nas te mistrzostwa złym bilansem , a tym wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki, bardzo dziękuję.  Tych pięciu bramek przed zmianą stron nie uważam za katastrofę, tak jak to widzą dziennikarze.  Tworzyliśmy sobie klarowne okazje, grałyśmy dobrze w obronie, mając dodatkowo świetnie dysponowaną Adę Płaczek.

Chciałbym, żeby ludzie potrafili nawet po przegranej dostrzec pozytywy w naszej kadrze, choćby  rozwój młodych dziewczyn, które wprowadzamy do reprezentacji, takich jak Aneta Łabuda, Aleksandra Rosiak czy Sylwia Matuszczyk, postawę bramkarek, naszą kontrę, którą chwalą trenerzy innych drużyn.

Musimy  analizować wszystko na spokojnie, mądrze i rozsądnie, patrzeć cały czas na nasze polskie realia, na poziom ligi, na to, ile zawodniczek reprezentacji gra na co dzień przeciwko takim bramkarkom jak tu na mistrzostwach Europy.  Rozmawialiśmy o zachowaniu Filippy Idehn, sposobie jej poruszania się między słupkami, technice jej bronienia,  pokazywaliśmy materiały, ale nie zawsze udaje się to przełożyć na boiskowe wybory.

Ja nie szukam usprawiedliwień, ani nie szukam współczucia, uważam, że mam dobry kontakt z drużyną, przed nami dużo pracy. Popatrzmy tylko, że wymagamy od reprezentacji wygranej z Niemkami, a mistrz Polski przegrywa wysoko na własnym boisku z wicemistrzem Niemiec w eliminacjach do Champions League – analizuje selekcjoner.