Strona główna | Seniorki | kw. MŚ 2019: Serbki rozbiły Biało-Czerwone

kw. MŚ 2019: Serbki rozbiły Biało-Czerwone

 

W pierwszej odsłonie kwalifikacyjnego dwumeczu o awans do mistrzostw świata w Japonii reprezentacja Polski przegrała w Zrenjaninie z Serbią 19:33. Biało-Czerwone rozegrały bardzo słabe spotkanie i znalazły się w niezwykle trudnej sytuacji przed czwartkowym rewanżem w Lubinie.

Fot: archiwum ZPRP / PressFocus

W Serbii zawodniczki selekcjonera Leszka Krowickiego rozpoczęły jedną z najważniejszy rywalizacji ostatnich lat: dwumecz z Serbią zadecydować ma nie tylko o udziale w japońskich w mistrzostwach świata, które odbędą się na przełomie listopada i grudnia tego roku, ale niepowodzenie oznaczać będzie również koniec szans na powrót do Japonii sześć miesięcy później, tym razem na igrzyska olimpijskie.

– Zdajemy sobie sprawę z wagi spotkania – mówił przed meczem trener Krowicki. – Znamy siłę rywala, ale skupiamy się na sobie – dodawała bramkarka Adrianna Płaczek. O tej Biało-Czerwone przekonały się w zeszłym roku, kiedy to na mistrzostwach Europy uległy Serbkom 26:33.

W tamtym spotkaniu bój toczyły jednak zgoła odmienne ekipy: po mistrzostwach występy w polskiej kadrze zakończyła Kinga Grzyb, kontuzjowana obecnie jest Joanna Drabik, dzięki czemu kilka reprezentantek dostało pierwszą szansę w meczu o tak wysoką stawkę. Rywalki także nie przystępowały do spotkania w pełnym składzie, bo musiały sobie radzić bez kontuzjowanych liderek – Andrei Lekić i Dragany Cvijic.

Mimo ich nieobecności, od gospodyń od pierwszej minuty biła pewność siebie, czym nie zachwiała nawet czerwona kartka, którą już w 2. minucie za staranowanie biegnącej do kontry Marioli Wiertalak obejrzała podstawowa bramkarka Serbek, Kristina Graovac. Te bombardowały z dystansu, a konkretnie czyniła to Jovana Stoiljković (7 bramek).

W obronie gospodynie postawiły zaś mur w postaci sześciu zawodniczek trzymających się bardzo blisko siebie i szóstego metra, którego Polki nie mogły sforsować. Efektem wynik 5:1 po dziesięciu minutach gry i konieczność reakcji ze strony polskiego szkoleniowca.

W trakcie czasu na żądanie Leszek Krowicki zwracał uwagę na powolny atak Biało-Czerwonych. W końcu w trakcie pierwszych dziesięciu minut te zdobyły ledwie jedną bramkę. Uwagi trenera podziałały, bo gdy zegar wybił 20 minutę, Polki na koncie miały już siedem bramek, a strata zmniejszyła się do trzech „oczek” (7:10). Błyszczała Aleksandra Zych, zdobywczyni czterech bramek do przerwy.

Polki starały się jeszcze bardziej zniwelować przewagę rywalek, ale to Serbki podwoiły prowadzenie (17:11). Biało-Czerwone znów zaczęły męczyć się w ataku, do czego walnie przyczyniła się zmiana systemu obrony miejscowych z 6-0 na 5-1. Do tego nasze zawodniczki nie wykorzystały dwóch rzutów karnych.

Punktowanie w drugiej partii od dwóch trafień rozpoczęły zawodniczki z Bałkanów, dzięki czemu osiągnęły ośmiobramkowe prowadzenie (19:11, 33. min.). Trzy minuty później gospodynie dołożyły kolejne dwa gole, osiągając 10 bramek zaliczki (22:12, 36. min.). Biało-Czerwone ponownie były na bakier ze skutecznością – podobnie jak w trakcie pierwszych dziesięciu minut spotkania zdobyły zaledwie dwie bramki.

Serbki w grze opartej na wykorzystywaniu błędów rywalek czuły się jak ryby w wodzie, a tych, niestety, Polki popełniały zdecydowanie zbyt dużo. Na kwadrans przed końcem było już 29:15.

Biało-Czerwone jeszcze raz spróbowały zewrzeć szyki, co przyniosło im kolejne dwie bramki (29:17). Ciężar gry brała na siebie Kinga Achruk (8 trafień). Serbki  ani myślały jednak pozwolić przyjezdnym na coś więcej i spokojnie utrzymały wysoką przewagę do mety. Ostatecznie Biało-Czerwone przegrały 19:33 i przed rewanżem w Lubinie (6 czerwca) są w bardzo trudnej sytuacji.

kw. Mistrzostw Świata Japonia 2019 / pierwszy mecz:

SERBIA – POLSKA 33:19 (17:11)

SERBIA: Risović 1, Graovac – Kovacević, Krpez Slezak 5, Lavko 6, Liscević 6, Milojević, Mitrović, Nikolić, Pop-Lazić 2, D. Radojević 1, T. Radojević, Radosavljević 3, Risević, Stevin 2, Stoiljković 7, Agbaba.

POLSKA: Płaczek, Gawlik – Achruk 8, Buklarewicz, Janiszewska 1, Kobylińska 1, Kudłacz-Gloc, Łabuda, Matuszczyk 1, Nowicka, Rosiak 2, Sobiech 1, Szarawaga 1, Wiertelak, Wołoszyk, Zych 4.