Strona główna | Seniorzy | Łangowski: Atmosfera w Tarnowie jest fantastyczna

Łangowski: Atmosfera w Tarnowie jest fantastyczna

 

Polacy odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju 4NationsCup w Tarnowie, pokonując Zjednoczone Emiraty Arabskie 28:15 (16:9). Po meczu Biało-Czerwoni nie ukrywali radości z wyniku.

fot. Adam Starszynski / PressFocus

Polacy w meczu z ZEA prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty, już do przerwy zbudowali przewagę siedmiu bramek (16:9). W niedzielę czeka ich ostatni mecz imprezy, z Białorusią (o godz. 20.30). Tak po sobotnim spotkaniu wypowiadali się nasi reprezentanci:

Łukasz Zakreta: O tym, że zagram, dowiedziałem się dopiero w dzień meczu na odprawie. Bardzo się cieszę, że odnieśliśmy zwycięstwo, aczkolwiek zespół z Emiratów to niewygodny rywal dla bramkarza, bo oddawali czasem dziwne rzuty zza obrońców. Pierwsza połowa trochę mnie sparaliżowała, ale koledzy dobrze spisali się w defensywie i pomogli mi odbić wiele piłek. Komunikacja z blokiem była bardzo dobra.

Dla bramkarza Energii Kalisz był to debiut w kadrze A. – Co do wyjazdu na EURO, znam swoje miejsce w szeregu i wiem, że Mateusz (Kornecki) i Adam (Morawski) to bardzo dobrzy i doświadczeni bramkarze. Staram się deptać im po piętach i ostateczna decyzja będzie należała do trenera. Fajnie by było móc pokazać się jeszcze jutro w meczu z Białorusią. Będzie to mocniejszy, ale i bardziej poukładany rywal, czasem łatwiej grać przeciwko takiemu.

Szymon Sićko: Na pewno poziom przeciwnika był słabszy niż z Hiszpanią, dlatego ważne było żebyśmy się maksymalnie skupili, zagrali na sto procent zaangażowania i kiedy to się udało, wygraliśmy wysoko, z czego się bardzo cieszymy. Jutro czeka nas o wiele trudniejszy mecz, wielu Białorusinów gra w Lidze Mistrzów czy w lidze SEHA, ale jeśli zagramy tak dobrze, jak w drugiej połowie meczu z Hiszpanią, zachowamy szanse na walkę o zwycięstwo. Do tego trzeba jednak do maksimum wyeliminować błędy.

Sićko pierwszy mecz, z Hiszpanią, oglądał z trybun, wciąż zmagał się bowiem z zatruciem pokarmowym. – Cieszę się, że minęły już moje problemy, wszystko jest w porządku i mogłem dziś wystąpić. Jak każdy w drużynie, pokazuję się trenerowi w treningach i w meczach, staram się utrzymać najwyższą dyspozycję, żeby walczyć o bilet na mistrzostwa.

Antoni Łangowski: Zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, wszystkie założenia przed meczem nam wyszły i cieszymy się, bo po pierwszej, nieudanej, połowie z Hiszpanią trzeba było odbudować morale. Było widać po naszej grze, że analizowaliśmy błędy i poprawiliśmy niuanse. Może Emiraty nie są szczególnie klasowym zespołem, ale 13 bramek przewagi napawa optymizmem. Postaramy się, żeby z Białorusią było jeszcze lepiej. Będzie to pewnego rodzaju wyznacznik, czy nasza gra idzie do przodu.

Po meczu Łangowski został odznaczony tytułem MVP. – Takie wyróżnienie w kadrze przypadło mi po raz pierwszy, to bardzo miłe. Oczywiście się cieszę, ale to praca całego zespołu. Niemniej fajnie, że padło na mnie.

Rozgrywający Azotów Puławy na końcu podziękował tarnowskim kibicom. – Chciałbym podkreślić fantastyczną atmosferę w Tarnowie. Już w piątek rozmawialiśmy o tym między sobą, że kibice stworzyli super oprawę. Widać, że nowa hala i reprezentacja przyciąga kibica i liczę, że w niedzielę znów obiekt będzie pełen do ostatniego krzesełka.