Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | 17. tytuł dla Vive. “Znów pokazaliśmy, że jesteśmy najlepsi w Polsce”

17. tytuł dla Vive. “Znów pokazaliśmy, że jesteśmy najlepsi w Polsce”

 

Po zakończeniu rozgrywek PGNiG Superligi mistrzostwo Polski przyznano ekipie PGE VIVE Kielce. Kielczanie w ligowej tabeli wyprzedzili Orlen Wisłę Płock oraz NMC Górnik Zabrze.

fot. PressFocus

Już siedemnasty tytuł mistrza Polski powędrował do stolicy województwa Świętokrzyskiego. Kielczanie to rekordziści zgromadzonych złotych medali. Ten z 2020 roku wywalczony został jednak przed czasem. Z powodu zagrożenia epidemicznego władze Superligi zadecydowały o przedwczesnym końcu rozgrywek.

Mówi Artsiom Karalek: – Oczywiście, że tytuł cieszy, ale nie smakuje już tak samo, jak ten sprzed roku. Szkoda, że taka jest sytuacja, ale nic z tym nie zrobimy i musimy cieszyć się z tego, co mamy. W trakcie sezonu, w Płocku, przegraliśmy spotkanie jedną bramką, ale w domu wygraliśmy dziewięcioma trafieniami, więc chyba zasłużyliśmy na to, by być pierwsi. Przed rewanżem z Wisłą trener Dujszebajew mówił, że za wszelką cenę trzeba wygrać ten mecz chociaż dwiema bramkami, bo nie wiemy, co będzie dalej. Tak jakby coś przeczuwał, bo nie raz podkreślał jakie to ważne. Celebracja? Na WhatsApp’ie! Może wypijemy jedno piwko podczas grupowej rozmowy wideo!

Obrotowemu kielczan wtórował Blaż Janc: – Jestem bardzo szczęśliwy, że znów pokazaliśmy, że jesteśmy najlepsi w Polsce. Szkoda jednak, że kończymy rozgrywki w taki sposób. Ale teraz najważniejsze jest zdrowie, którego życzymy wszystkim kibicom. Mam nadzieje, że to wszystko szybko minie.

Tak mistrzostwo oraz dalsze plany drużyny skomentował zaś trener Talant Dujszebajew: – To bardzo trudna decyzja, którą musiały podjąć władze, dlatego musimy ją akceptować i uznać jako rozsądną. Jeszcze trochę poczekamy na decyzję w sprawie Ligi Mistrzów, wtedy podejmiemy kroki, co dalej z naszymi treningami i zawodnikami.

Czy to już koniec sezonu dla PGE VIVE Kielce? Mistrzowie Polski wciąż czekają na decyzję EHF-u co do rozgrywek Ligi Mistrzów. Kielczanie awansowali w niej do fazy TOP16, gdzie mają się zmierzyć z Celje Pivovarną Lasko.

– To chyba musi być koniec całego sezonu. Widzimy tendencję zwyżkową, jeśli chodzi o zakażonych, więc chyba lepiej skończyć już sezon, siedzieć w domu, walczyć z wirusem – analizuje Karalek. Janc uzupełnia: – Przez kolejny miesiąc na pewno nie wrócimy do gry, więc potrzebne byłyby przygotowania, takie jakie mamy latem, jeśli mielibyśmy dograć Ligę Mistrzów. Inaczej czekałyby nas kontuzje. Oczywiście, chcielibyśmy skończyć sezon w “normalny” sposób, zwłaszcza, że byliśmy w super formie, ale teraz nie sport, a zdrowie jest najważniejsze.

Dla Janca jest to ostatni sezon w barwach VIVE. Czy Słoweniec wybiegnie jeszcze na parkiecie w ekipie z Kielc? – Bardzo chciałbym skończyć moją przygodę z VIVE na parkiecie, może to się uda. Ale na podziękowania na pewno znajdzie się jeszcze czas – kończy wypowiedź skrzydłowy.