29 grudnia 2020

Biało-Czerwoni pokonali Rosję i wygrali turniej w Jastrzębiu-Zdroju

W ostatnim meczu Międzypaństwowego Turnieju Towarzyskiego Mężczyzn w Jastrzębiu-Zdroju Polska pokonała Rosję 25:23 (12:11),. Biało-Czerwoni triumfowali w imprezie.

Oba zespoły są trakcie przebudowy i przygotowują się do występu w styczniowych mistrzostwach świata w Egipcie. Zajęte miejsca na tegorocznych mistrzostwach Europy (21. Polska, 22. Rosja), dobrze oddają ich potencjał i możliwości.

Michał Olejniczak dobrze wywiązał się z zadania Fot: Rafal Rusek / PressFocus

W zespole Biało-Czerwonych, w porównaniu do meczu z Algierią, nastąpiły cztery zmiany. W składzie pojawili się rekonwalescenci po kwarantannie związanej z przebytym koronowirusem, Tomasz Gębala, Michał Olejniczak a także lekko kontuzjowani Michał Daszek i Przemysła Krajewski. Dwaj ostatni to także specjaliści od obrony. W Sbornej przede wszystkim brakowało Daniiła Szyszkariewa, który w tym samym czasie występował z Veszprem w Final4 Ligi Mistrzów. W tym turnieju grał również Kamil Syprzak.   

Ciekawym rozwiązaniem tzn, dobrze rokującym było powierzenie od początku roli środkowego rozgrywającego – Olejniczakowi. Dla niespełna 20-latka był to dopiero 17. występ w narodowym zespole. Pierwsze minuty były wyrównane, a 100. bramkę w barwach reprezentacji rzucił Gębala. Polacy zdecydowanie lepiej, niż dzień wcześniej, prezentowali się w defensywie. Daszek, którego występ do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania, dwukrotnie przegrał pojedynki z Wiktorem Kiriejewem. W Sbornej trudno było zastopować byłego gracza Orlen Wisły Płock, Dimę Żytnikowa, który w pierwszym kwadransie zdobył cztery bramki.

Michał Daszek dołożył cegiełkę do wygranej

W końcówce pierwszej połowy Polacy długo grali w podwójnym osłabieniu. W tym okresie Rosjanie odrobili tylko jednego gola. W kolejnej akcji Żytnikow doprowadził do remisu. Z drugiej strony właśnie tego zawodnika nasi zawodnicy często łapali na faule ofensywne. W obronie dobrze pracował także Mateusz Kornecki, który wychodząc daleko z bramki powstrzymał szybki atak rywali. W ostatniej akcji przed przerwą Rosjanie popełnili błąd w rozegraniu piłki. Przejął ją Daszek, który po kontrze ustalił wynik pierwszej połowy.

Po zmianie stron gospodarze turnieju szybko dołożyli dwa trafienia. Swój dorobek poprawił również Arkadiusz Moryto,. Pokaz nieprzeciętnych możliwości zaprezentował Gębala, który posłał piłkę do siatki tuż nad zasłoną rywali. Biało-Czerwoni dalej tworzyli monolit w defensywie. Nic dziwnego, że zespół Velimira Petkovica przez trzeci kwadrans zdołał rzucić tylko cztery bramki. Tym dorobkiem sprawiedliwie podzielili się Igor Soroka i Siergiej Kosorotow. Rosjanie w obronie przestawili się na strefę 5:1.

Trener Velimir Petkovic Fot. Rafal Rusek / PressFocus

Tymczasem szansę na grę otrzymał trzeci z naszych bramkarzy, Adam Morawski. Po jednej z kontr Polaków doszło do ostrego starcia Szymona Sićko z Kosorotowem. Sędziowie obu posadzili na ławki rezerwowych, orzekając kary 2-minutowe. Duże doświadczenie i precyzję w rzutach prezentował również Przemysław Krajewski, który pewnie zmierza do 300. bramki w narodowych barwach. To także pozwalało Polakom trzymać przeciwników na dystansie 3-5 bramek.

W finałowych minutach więcej z gry mieli Rosjanie. Roman Ostaszczenko był bliski zdobycia kontaktowej bramki. Piłka po jego rzucie odbiła się od poprzeczki. Z boiska momentami ponownie iskrzyło za sprawą męskich starć zawodników. Wygraną mógł przypieczętować Krajewski, ale jego rzut z 7 metrów nie był skuteczny. Po raz pierwszy od roku 2015 Polska pokonała Rosję, a przy okazji wygrała turniej w Jastrzębiu-Zdroju.

Zawodnikami MVP meczu zostali Dimitrii Kisieliew (Rosja) i Arkadiusz Moryto (Polska).

Puchary za zajęte miejsce zespołów odebrali – za 2.: Dimitrij Żytnikow (Rosja) i za 1.: Przemysław Krajewski (Polska).

Partnerem turnieju jest Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A.

Szymon Sićko nie odpuszczał rywalom Fot.: Rafal Rusek / PressFocus

Polska – Rosja 25:23 (12:11)
Polska: Kornecki, Wyszomirski, Morawski – Klimków, Olejniczak 2, Krajewski 3, Walczak 1, Sićko 3, Ossowski, Czuwara 1, Pilitowski, Moryto 5, Daszek 3, Przybylski 1, Działakiewicz, Piechowski, Dawydzik, 3, T. Gębala 3. Kary 12 min.
Rosja: Pawlenko, Tretynko, Kiriejew – Kisielew 4, Bielewcow, Bieliajew, Kotow 1, Kasatkin, Ostaszczenko , Korniejew , Wasiliew, Jermakow 2, Iwanow , Soroka 2, Andriejew 1, Żytnikow 8, Fokin 1, Kosorotow 4. Kary 16 min.
Sędziowali: Michał Fabryczny, Jakub Rawicki.

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest